Aurus Senat, czyli limuzyna Putina o masie 6,5 tony!

Podczas poniedziałkowej inauguracji kolejnej kadencji Władimira Putina pojawił się tajemniczy pojazd. To długo oczekiwana limuzyna, którą opracowano specjalnie z myślą o rosyjskim prezydencie. Majestatyczny, choć niezbyt oryginalny Senat, produkowany będzie przez rosyjską markę Aurus, która ma ambitne plany na przyszłość.

Władimir Putin nie odczuwał pewnie wyjątkowego dyskomfortu z powodu swojej dotychczasowej limuzyny. Opancerzony, superluksusowy, przedłużony wariant Mercedesa Klasy S, przez lata dobrze sprawdzał się w roli atrybutu głowy rosyjskiego państwa. Miał jednak jeden problem. Nie był rosyjskim samochodem, co w świetle budowanej w ostatnich latach narracji z Kremla – było wyraźnym wizerunkowym zgrzytem. Teraz ma się to zmienić.

Zachodni rydwan

Rosyjski przemysł, pomimo licznych zawirowań po upadku Związku Radzieckiego, w niektórych sektorach przetrwał do czasów obecnych. Chodzi o produkujący terenówki UAZ, specjalizujący się w autach dostawczych GAZ, a także uratowana przez Renault/Nissan – Łada. Nie przetrwały jednak limuzyny marki ZiŁ, które do końca lat 90. woziły ludzi Kremla.

Z tego powodu przez ostatnie lata, gdy rządził Władimir Putin, rolę prezydenckiej limuzyny pełniły różne wersje Mercedesa klasy S. W 2012 roku pojawiły się jednak plany zbudowania długo oczekiwanej, w pełni rosyjskiej limuzyny. Projekt o kryptonimie Korteż wreszcie doczekał się realizacji w formie modelu Senat, a światło dzienne ujrzał on akurat podczas inauguracji obecnej kadencji rosyjskiego prezydenta. A to przypadek!

Senat, Aurus Senat

Po wielu wizualizacjach i spekulacjach znamy oficjalną, pełną nazwę limuzyny Putina, a także jej dane techniczne. Nazywa się ona Aurus Senat i powstała – jak na razie – w dwóch egzemplarzach. Jako wersja o klasycznym oraz przedłużonym rozstawie osi.

Z zewnątrz – jak widać. Teoretycznie, wygląd inspirowany jest limuzyną Stalina, czyli ZIS-em 110. W praktyce, więcej tutaj Rolls Royce’a Phantoma i Chryslera 300. Rzecz jasna, to tylko nasze odczucia. Być może inni patrząc na model Senat przypomną sobie czasy minione.

Wszyscy budujmy limuzynę Putina

Oficjalnie Aurus Senat to samochód w rosyjski, jednak po bliższym przyjrzeniu się fazie konstrukcyjnej – udział tutaj miały także zagraniczne podmioty. I to nie byle jakie, bo na przykład Porsche oraz Bosch. Marka z Zuffenhausen odegrała przy konstruowaniu Senatu niemałą rolę, bowiem prezydencka limuzyna napędzana będzie jednostką niemieckiej produkcji.

Jak podaje rządowy biuletyn Rossijskaja Gazieta, pod maskę ma trafić turbodoładowane V8 o pojemności 4,4 litra i 598 KM, współpracujące z dziewięciobiegową skrzynią automatyczną i – co ciekawe – silnikiem elektrycznym.

Wymiary? 6620 mm długości, 2000 mm szerokości, 1695 mm wysokości i spory prześwit wynoszący 200 mm. Wrażenie robi również masa, która osiągnęła 6,5 tony. Biorąc pod uwagę realia prezydenckich limuzyn, waga w pełni naturalna z racji m.in. opancerzenia.

Limuzyna to dopiero początek

Choć Projekt Korteż od początku miał na celu stworzenie unikatowej limuzyny dla prezydenta Rosji, to produkująca go firma Aurum ma wyjątkowo ambitne plany. Rosyjska spółka chce do końca bieżącego roku wyprodukować 100 sztuk Senatów, a w 2019 roku fabrykę ma opuścić 150 – 200 sztuk limuzyny. Zatem odpowiednio majętni śmiertelnicy również będą mogli stać się właścicielami stworzonego dla Putina pojazdu.

img class=”size-full wp-image-3822″ src=”http://leftlane.pl/wp-content/uploads/2018/05/1_a065b774.jpg” alt=”” width=”1000″ height=”667″ />

No tak, jeszcze jedno. Nie mogło zabraknąć SUV-a, który atakuje niespodziewanie, niczym hiszpańska inkwizycja. Aurum planuje niebawem stworzyć rozbudowaną serię modeli opartych na Senacie, wśród których znajdzie się klasyczny sedan (taki, jaki pojawił się na drugim planie inauguracji), a także minivan i właśnie – SUV. Powołana spółka opracowuje już plan promocji i kampanii reklamowych, a także serwisowania samochodów.

Cena za trójbryłowego Senatu dla prywatnych klientów ma wynieść 6 milionów rubli, czyli w przeliczeniu na nasze pieniądze ok. 330 tys. złotych. Sprzedaż ma ruszyć w pierwszym kwartale 2019 roku, pierw na rynku rosyjskim. W planach jest zagraniczna ekspansja. Brzmi to tak pięknie, że na razie zalecamy dozę sceptycyzmu i poczekanie na pierwsze rezultaty.

źrodło: Awto Rewju

Komentarze

Najnowsze


  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Aurus Senat, czyli limuzyna Putina o masie 6,5 tony!
Aurus Senat, czyli limuzyna Putina o masie 6,5 tony!
Aurus Senat, czyli limuzyna Putina o masie 6,5 tony!

Podczas poniedziałkowej inauguracji kolejnej kadencji Władimira Putina pojawił się tajemniczy pojazd. To długo oczekiwana limuzyna, którą opracowano specjalnie z myślą o rosyjskim prezydencie. Majestatyczny, choć niezbyt oryginalny Senat, produkowany będzie przez rosyjską markę Aurus, która ma ambitne plany na przyszłość.

Władimir Putin nie odczuwał pewnie wyjątkowego dyskomfortu z powodu swojej dotychczasowej limuzyny. Opancerzony, superluksusowy, przedłużony wariant Mercedesa Klasy S, przez lata dobrze sprawdzał się w roli atrybutu głowy rosyjskiego państwa. Miał jednak jeden problem. Nie był rosyjskim samochodem, co w świetle budowanej w ostatnich latach narracji z Kremla – było wyraźnym wizerunkowym zgrzytem. Teraz ma się to zmienić.

Zachodni rydwan

Rosyjski przemysł, pomimo licznych zawirowań po upadku Związku Radzieckiego, w niektórych sektorach przetrwał do czasów obecnych. Chodzi o produkujący terenówki UAZ, specjalizujący się w autach dostawczych GAZ, a także uratowana przez Renault/Nissan – Łada. Nie przetrwały jednak limuzyny marki ZiŁ, które do końca lat 90. woziły ludzi Kremla.

Z tego powodu przez ostatnie lata, gdy rządził Władimir Putin, rolę prezydenckiej limuzyny pełniły różne wersje Mercedesa klasy S. W 2012 roku pojawiły się jednak plany zbudowania długo oczekiwanej, w pełni rosyjskiej limuzyny. Projekt o kryptonimie Korteż wreszcie doczekał się realizacji w formie modelu Senat, a światło dzienne ujrzał on akurat podczas inauguracji obecnej kadencji rosyjskiego prezydenta. A to przypadek!

Senat, Aurus Senat

Po wielu wizualizacjach i spekulacjach znamy oficjalną, pełną nazwę limuzyny Putina, a także jej dane techniczne. Nazywa się ona Aurus Senat i powstała – jak na razie – w dwóch egzemplarzach. Jako wersja o klasycznym oraz przedłużonym rozstawie osi.

Z zewnątrz – jak widać. Teoretycznie, wygląd inspirowany jest limuzyną Stalina, czyli ZIS-em 110. W praktyce, więcej tutaj Rolls Royce’a Phantoma i Chryslera 300. Rzecz jasna, to tylko nasze odczucia. Być może inni patrząc na model Senat przypomną sobie czasy minione.

Wszyscy budujmy limuzynę Putina

Oficjalnie Aurus Senat to samochód w rosyjski, jednak po bliższym przyjrzeniu się fazie konstrukcyjnej – udział tutaj miały także zagraniczne podmioty. I to nie byle jakie, bo na przykład Porsche oraz Bosch. Marka z Zuffenhausen odegrała przy konstruowaniu Senatu niemałą rolę, bowiem prezydencka limuzyna napędzana będzie jednostką niemieckiej produkcji.

Jak podaje rządowy biuletyn Rossijskaja Gazieta, pod maskę ma trafić turbodoładowane V8 o pojemności 4,4 litra i 598 KM, współpracujące z dziewięciobiegową skrzynią automatyczną i – co ciekawe – silnikiem elektrycznym.

Wymiary? 6620 mm długości, 2000 mm szerokości, 1695 mm wysokości i spory prześwit wynoszący 200 mm. Wrażenie robi również masa, która osiągnęła 6,5 tony. Biorąc pod uwagę realia prezydenckich limuzyn, waga w pełni naturalna z racji m.in. opancerzenia.

Limuzyna to dopiero początek

Choć Projekt Korteż od początku miał na celu stworzenie unikatowej limuzyny dla prezydenta Rosji, to produkująca go firma Aurum ma wyjątkowo ambitne plany. Rosyjska spółka chce do końca bieżącego roku wyprodukować 100 sztuk Senatów, a w 2019 roku fabrykę ma opuścić 150 – 200 sztuk limuzyny. Zatem odpowiednio majętni śmiertelnicy również będą mogli stać się właścicielami stworzonego dla Putina pojazdu.

img class=”size-full wp-image-3822″ src=”http://leftlane.pl/wp-content/uploads/2018/05/1_a065b774.jpg” alt=”” width=”1000″ height=”667″ />

No tak, jeszcze jedno. Nie mogło zabraknąć SUV-a, który atakuje niespodziewanie, niczym hiszpańska inkwizycja. Aurum planuje niebawem stworzyć rozbudowaną serię modeli opartych na Senacie, wśród których znajdzie się klasyczny sedan (taki, jaki pojawił się na drugim planie inauguracji), a także minivan i właśnie – SUV. Powołana spółka opracowuje już plan promocji i kampanii reklamowych, a także serwisowania samochodów.

Cena za trójbryłowego Senatu dla prywatnych klientów ma wynieść 6 milionów rubli, czyli w przeliczeniu na nasze pieniądze ok. 330 tys. złotych. Sprzedaż ma ruszyć w pierwszym kwartale 2019 roku, pierw na rynku rosyjskim. W planach jest zagraniczna ekspansja. Brzmi to tak pięknie, że na razie zalecamy dozę sceptycyzmu i poczekanie na pierwsze rezultaty.

źrodło: Awto Rewju