Tesla oskarżona o plagiat – Nikola Motor domaga się 2 miliardów dolarów

Większość z Was usłyszy prawdopodobnie o tym przedsiębiorstwie po raz pierwszy raz. Amerykański startup Nikola Motor zajmujący się pracami nad elektryczną ciężarówką oskarżył Teslę o plagiat. Zdaniem małego przedsiębiorstwa, firma Elona Muska, skopiowała niektóre rozwiązania przy okazji tworzenia modelu Tesla Semi.

Wbrew pozorom, kalifornijska Tesla nie jest wyjątkowo unikalnym przedsiębiorstwem w swojej ojczyźnie. Jak grzyby po deszczu mnożą się ostatnio amerykańskie startupy, które stawiają sobie na cel stworzenie własnej wizji elektrycznego samochodu przyszłości. Na brak konkurencji Tesla nie może narzekać także w kwestii projektu ciężarówki na prąd. O nieuczciwą praktykę oskarżyła ją ostatnio mała firma Nikola Motor ze stanu Utah.

Nikola Motor to początkujący startup z Salt Lake City.

Było ostrzeżenie

Historia robi sobie żarty – Nikola pozywa Teslę. Po bliższym przyjrzeniu się, sprawa wygląda jednak całkowicie poważnie. Mały kalifornijski startup Nikola Motor uważa, że firma Elona Muska zuchwale skopiowała rozwiązania z jego projektu Nikola One przy okazji konstruowania ciężarówki Tesla Semi.

Chodzi o kształt kabiny, projekt drzwi oraz kształt szyby przedniej łączącej się płynnie z oszkleniem bocznym. Nikola Motor poinformowała o swoich uwagach listownie w połowie zeszłego roku, gdy pojawiły się pierwsze zdjęcia zapowiadające ciężarówkę Tesli. W pisemnym oświadczeniu dołączono zdecydowaną prośbę o przełożenie planowanej na jesień 2017 premiery.

Zdaniem Nikoli, Tesla skopiowała projekt kabiny.

Bez reakcji

Elon Musk zignorował list Nikola Motor, prezentując prototyp ciężarówki Tesla Semi bez zmian – 17 listopada 2017. W odpowiedzi na niewzruszone działania Tesli, Nikola Motor postanowiło podjąć kroki prawne. Startup z Salt Lake City złożył właśnie pozew sądowy, w którym pojawiło się sporo argumentów stawiających Teslę w nie najlepszym świetle.

Twórcy Nikola One przypominają, że patent na projekt ich ciężarówki złożono już jesienią 2015 roku, a premiera miała miejsce pod koniec 2016 roku – czyli na długo przed Teslą Semi. Startup domaga się 2 miliardów dolarów zadośćuczynienia. Co na to Tesla?

Jest to oczywiste, że nie ma żadnych podstaw do wytoczenia tego procesu.

– skomentował rzecznik prasowy Tesli w ostatni wtorkowy wieczór.

Nikola One czy Tesla Semi?

Który projekt prezentuje się bardziej obiecująco? Ciężko o równą walkę, bo opisywane pojazdy startują z zupełnie innego miejsca. Nikola to mały, raczkujący jak na razie startup, który cierpi na praktycznie zerową rozpoznawalność i musi przejść długą drogę, aby to zmienić. Nie pomoże pewnie o wiele większy deklarowany zasięg, czyli ponad 1900 kilometrów (na tle 800 km Semi, robi to wrażenie).

Tesla Semi zadebiutowała w listopadzie 2017 roku.
Elon Musk chce w przyszłości zrewolucjonizować transport lądowy.

Za Teslą Semi stoi z kolei wyjątkowo popularna firma będąca na ustach obserwatorów i mediów całego świata, szczycąca się dobrym PR-em i marketingową otoczką. Zapewne głównie z tego względu, na prototyp ciężarówki złożono już ponad 1500 zamówień. Wśród zainteresowanych są wielkie firmy, z FedExem, Pepsi i Walmartem na czele. Zainteresowanym nie przeszkadza fakt, że produkcja Semi ruszy dopiero za rok, a pierwsze dostawy do klientów ruszą w 2020 roku.

Czy proces przedsiębiorstwa z Utah wpłynie na przyszłość elektrycznej ciężarówki z Kalifornii? Śmiemy wątpić. Skandale wokół patentów to w końcu nic nowego w kontekście Tesli. Zarówno pana Tesli, jak i Tesli Motors. Jakoś sobie z nimi firma z pewnością poradzi.

źródło: Market Watch

Komentarze

Najnowsze

  •  

    TEST: Volvo XC60 D4 Inscription 190 KM

    Czego można więcej odczekiwać od auta, niż to co oferuje dobrze wyposażone Volvo XC60? Na chwilę obecną nic mi nie przychodzi do...
    18 października 2018

  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Tesla oskarżona o plagiat – Nikola Motor domaga się 2 miliardów dolarów
Tesla oskarżona o plagiat – Nikola Motor domaga się 2 miliardów dolarów
Tesla oskarżona o plagiat – Nikola Motor domaga się 2 miliardów dolarów

Większość z Was usłyszy prawdopodobnie o tym przedsiębiorstwie po raz pierwszy raz. Amerykański startup Nikola Motor zajmujący się pracami nad elektryczną ciężarówką oskarżył Teslę o plagiat. Zdaniem małego przedsiębiorstwa, firma Elona Muska, skopiowała niektóre rozwiązania przy okazji tworzenia modelu Tesla Semi.

Wbrew pozorom, kalifornijska Tesla nie jest wyjątkowo unikalnym przedsiębiorstwem w swojej ojczyźnie. Jak grzyby po deszczu mnożą się ostatnio amerykańskie startupy, które stawiają sobie na cel stworzenie własnej wizji elektrycznego samochodu przyszłości. Na brak konkurencji Tesla nie może narzekać także w kwestii projektu ciężarówki na prąd. O nieuczciwą praktykę oskarżyła ją ostatnio mała firma Nikola Motor ze stanu Utah.

Nikola Motor to początkujący startup z Salt Lake City.

Było ostrzeżenie

Historia robi sobie żarty – Nikola pozywa Teslę. Po bliższym przyjrzeniu się, sprawa wygląda jednak całkowicie poważnie. Mały kalifornijski startup Nikola Motor uważa, że firma Elona Muska zuchwale skopiowała rozwiązania z jego projektu Nikola One przy okazji konstruowania ciężarówki Tesla Semi.

Chodzi o kształt kabiny, projekt drzwi oraz kształt szyby przedniej łączącej się płynnie z oszkleniem bocznym. Nikola Motor poinformowała o swoich uwagach listownie w połowie zeszłego roku, gdy pojawiły się pierwsze zdjęcia zapowiadające ciężarówkę Tesli. W pisemnym oświadczeniu dołączono zdecydowaną prośbę o przełożenie planowanej na jesień 2017 premiery.

Zdaniem Nikoli, Tesla skopiowała projekt kabiny.

Bez reakcji

Elon Musk zignorował list Nikola Motor, prezentując prototyp ciężarówki Tesla Semi bez zmian – 17 listopada 2017. W odpowiedzi na niewzruszone działania Tesli, Nikola Motor postanowiło podjąć kroki prawne. Startup z Salt Lake City złożył właśnie pozew sądowy, w którym pojawiło się sporo argumentów stawiających Teslę w nie najlepszym świetle.

Twórcy Nikola One przypominają, że patent na projekt ich ciężarówki złożono już jesienią 2015 roku, a premiera miała miejsce pod koniec 2016 roku – czyli na długo przed Teslą Semi. Startup domaga się 2 miliardów dolarów zadośćuczynienia. Co na to Tesla?

Jest to oczywiste, że nie ma żadnych podstaw do wytoczenia tego procesu.

– skomentował rzecznik prasowy Tesli w ostatni wtorkowy wieczór.

Nikola One czy Tesla Semi?

Który projekt prezentuje się bardziej obiecująco? Ciężko o równą walkę, bo opisywane pojazdy startują z zupełnie innego miejsca. Nikola to mały, raczkujący jak na razie startup, który cierpi na praktycznie zerową rozpoznawalność i musi przejść długą drogę, aby to zmienić. Nie pomoże pewnie o wiele większy deklarowany zasięg, czyli ponad 1900 kilometrów (na tle 800 km Semi, robi to wrażenie).

Tesla Semi zadebiutowała w listopadzie 2017 roku.
Elon Musk chce w przyszłości zrewolucjonizować transport lądowy.

Za Teslą Semi stoi z kolei wyjątkowo popularna firma będąca na ustach obserwatorów i mediów całego świata, szczycąca się dobrym PR-em i marketingową otoczką. Zapewne głównie z tego względu, na prototyp ciężarówki złożono już ponad 1500 zamówień. Wśród zainteresowanych są wielkie firmy, z FedExem, Pepsi i Walmartem na czele. Zainteresowanym nie przeszkadza fakt, że produkcja Semi ruszy dopiero za rok, a pierwsze dostawy do klientów ruszą w 2020 roku.

Czy proces przedsiębiorstwa z Utah wpłynie na przyszłość elektrycznej ciężarówki z Kalifornii? Śmiemy wątpić. Skandale wokół patentów to w końcu nic nowego w kontekście Tesli. Zarówno pana Tesli, jak i Tesli Motors. Jakoś sobie z nimi firma z pewnością poradzi.

źródło: Market Watch