Kierowca Tesli ukarany za jazdę na fotelu pasażera

Wyjątkową lekkomyślnością wykazał się kierowca Tesli w Wielkiej Brytanii, który włączając tryb autopilota postanowił przesiąść się na fotel pasażera. Warto pamiętać, że to wciąż dopracowywana technologia, a Tesla nakazuje kierowcom, by pomimo systemu trzymali rękę na pulsie i nie tracili czujności. Za ryzykowny eksperyment brytyjska policja postanowiła surowo ukarać właściciela auta.

Tesla to firma, która poza rozwojem technologii elektrycznej od lat słynie z zaawansowanych prac nad tzw. autonomiczną jazdą. Systemy zapewniające samodzielną jazdę samochodu to wciąż jednak gadżet, nad którym trwają nieustanne prace udoskonalające. Producent stale przypomina, aby traktować tryb autopilota jako dodatek, a nie zastępstwo dla kierowcy.

Tesla Model S

Uważaj z autopilotem

O tym, jak ograniczone zaufanie należy mieć w stosunku do autopilota Tesli, świadczą liczne wypadki z udziałem aut, w których kierowcy nie dołożyli należytej staranności przy pilnowaniu samochodu w trybie autonomicznym. Tak, pilnowaniu, bo opisywana technologia wciąż wymaga nieustannej kontroli kierowcy. Jest o wiele za wcześnie, aby traktować ją jako zastępstwo dla człowieka. Minie jeszcze dużo czasu, zanim przestanie ona być czymś więcej, niż ciekawostką i gadżetem.

Niestety, jak się okazuje właściciele elektrycznego auta z Kalifornii wciąż znajdują nowe sposoby na zapisanie się na kartach historii lekkomyślnością i brakiem wyobraźni. Oglądanie filmów na smartfonie? Skupienie się na jedzeniu obiadu? Nie, 39-letni brytyjski kierowca Tesli Model S poszedł o krok dalej.

Tesla Model S ostatnią modernizację przeszła 2 lata temu, w 2016 roku.

Kierowca widmo

Bhavesh Patel prowadząc swój samochód na obwodnicy Londynu włączył tryb autopilota, po czym… przesiadł się na fotel pasażera. Nie zważając na zalecenia producenta i spory ruch na drodze, kierowca oddał się odpoczynkowi siedząc z założonymi rękami za głową.

Niecodzienne zdarzenie uchwycił na nagraniu inny kierowca, który poinformował policję, że po autostradzie jedzie samochód bez kierowcy. Jak głupio by to nie brzmiało, istotnie – miał on rację. Jak się potem okazało, samochód nie jechał wyjątkowo szybko, bo 65 km/h. To by jednak wystarczyło, aby potencjalnie doprowadzić do tragedii.

Zbrodnia i kara

Patel zeznając potem w sądzie przyznał, że złapanie jego występku na nagraniu było wyjątkowo niefortunne, a on chciał tylko cieszyć się możliwościami swojego fantastycznego elektrycznego samochodu. Brytyjskie organy nie zostały przekonane pokrętnymi tłumaczeniami kierowcy i surowo ukarały go za swój czyn.

Pierw policja odebrała Bhaveshowi Patelowi prawo jazdy na okres 18 miesięcy. Śrubę dokręcił następnie sąd, który nałożył na lekkomyślnego kierowcę karę, w przeliczeniu, 8750 złotych grzywny oraz 10 godzin prac społecznych. Błogi spokój na fotelu pasażera chyba nie był wart takich konsekwencji.

źródło: Carscoops

Komentarze

Najnowsze

  •  

    TEST: Volvo XC60 D4 Inscription 190 KM

    Czego można więcej odczekiwać od auta, niż to co oferuje dobrze wyposażone Volvo XC60? Na chwilę obecną nic mi nie przychodzi do...
    18 października 2018

  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Kierowca Tesli ukarany za jazdę na fotelu pasażera
Kierowca Tesli ukarany za jazdę na fotelu pasażera
Kierowca Tesli ukarany za jazdę na fotelu pasażera

Wyjątkową lekkomyślnością wykazał się kierowca Tesli w Wielkiej Brytanii, który włączając tryb autopilota postanowił przesiąść się na fotel pasażera. Warto pamiętać, że to wciąż dopracowywana technologia, a Tesla nakazuje kierowcom, by pomimo systemu trzymali rękę na pulsie i nie tracili czujności. Za ryzykowny eksperyment brytyjska policja postanowiła surowo ukarać właściciela auta.

Tesla to firma, która poza rozwojem technologii elektrycznej od lat słynie z zaawansowanych prac nad tzw. autonomiczną jazdą. Systemy zapewniające samodzielną jazdę samochodu to wciąż jednak gadżet, nad którym trwają nieustanne prace udoskonalające. Producent stale przypomina, aby traktować tryb autopilota jako dodatek, a nie zastępstwo dla kierowcy.

Tesla Model S

Uważaj z autopilotem

O tym, jak ograniczone zaufanie należy mieć w stosunku do autopilota Tesli, świadczą liczne wypadki z udziałem aut, w których kierowcy nie dołożyli należytej staranności przy pilnowaniu samochodu w trybie autonomicznym. Tak, pilnowaniu, bo opisywana technologia wciąż wymaga nieustannej kontroli kierowcy. Jest o wiele za wcześnie, aby traktować ją jako zastępstwo dla człowieka. Minie jeszcze dużo czasu, zanim przestanie ona być czymś więcej, niż ciekawostką i gadżetem.

Niestety, jak się okazuje właściciele elektrycznego auta z Kalifornii wciąż znajdują nowe sposoby na zapisanie się na kartach historii lekkomyślnością i brakiem wyobraźni. Oglądanie filmów na smartfonie? Skupienie się na jedzeniu obiadu? Nie, 39-letni brytyjski kierowca Tesli Model S poszedł o krok dalej.

Tesla Model S ostatnią modernizację przeszła 2 lata temu, w 2016 roku.

Kierowca widmo

Bhavesh Patel prowadząc swój samochód na obwodnicy Londynu włączył tryb autopilota, po czym… przesiadł się na fotel pasażera. Nie zważając na zalecenia producenta i spory ruch na drodze, kierowca oddał się odpoczynkowi siedząc z założonymi rękami za głową.

Niecodzienne zdarzenie uchwycił na nagraniu inny kierowca, który poinformował policję, że po autostradzie jedzie samochód bez kierowcy. Jak głupio by to nie brzmiało, istotnie – miał on rację. Jak się potem okazało, samochód nie jechał wyjątkowo szybko, bo 65 km/h. To by jednak wystarczyło, aby potencjalnie doprowadzić do tragedii.

Zbrodnia i kara

Patel zeznając potem w sądzie przyznał, że złapanie jego występku na nagraniu było wyjątkowo niefortunne, a on chciał tylko cieszyć się możliwościami swojego fantastycznego elektrycznego samochodu. Brytyjskie organy nie zostały przekonane pokrętnymi tłumaczeniami kierowcy i surowo ukarały go za swój czyn.

Pierw policja odebrała Bhaveshowi Patelowi prawo jazdy na okres 18 miesięcy. Śrubę dokręcił następnie sąd, który nałożył na lekkomyślnego kierowcę karę, w przeliczeniu, 8750 złotych grzywny oraz 10 godzin prac społecznych. Błogi spokój na fotelu pasażera chyba nie był wart takich konsekwencji.

źródło: Carscoops