Unikalny na skalę światową egzemplarz Lamborghini Huracan, który w zeszłym roku włoska marka wręczyła papieżowi Franciszkowi, trafi na aukcję. Kolekcjonerska perełka, utrzymana w kolorystyce tożsamej z głową kościoła katolickiego, zostanie zlicytowana 12 maja bieżącego roku. Według szacunków kwota może przekroczyć – w przeliczeniu – pułap półtora miliona złotych.

Papież Franciszek w lutym bieżącego roku świętował pięciolecie sprawowania swojej funkcji. Następca św. Piotra przez ten czas zdążył wielokrotnie zasłynąć ze spraw tożsamych motoryzacji. Tym razem mowa o wyjątkowym Lamborghini Huracan, którego jedyną w swoim rodzaju odmianę podarował Franciszkowi szef włoskiej marki. Od początku miało to wymiar symboliczny i mowa była o licytacji. A teraz poznaliśmy jej termin.

Specjalne Lamborghini Huracan przekazano Franciszkowi w listopadzie ubiegłego roku.

Papamobile w wersji low-budget

Franciszek od początku sprawowania swojej funkcji dba o wizerunek osoby skromnej i stroniącej od przepychu. Przejawia się to samochodami, jakimi przez ostatnie 5 lat jeździł papież. Dotychczasowe majestatyczne papamobile produkcji Mercedesa, z zabudowanym stanowiskiem z tyłu nadwozia, poszło w odstawkę.

Podczas licznych pielgrzymek zagranicznych Franciszka mogliśmy zobaczyć go w samochodach z o wiele niższej półki. Były to m.in. specjalnie zmodyfikowany Hyundai Santa Fe i Isuzu D-Max, a także cywilne, nie różniące się niczym od drogowych odpowiedników, Fiat Idea, Fiat 500L i Volkswagen Golf Sportsvan. Następca św. Piotra zasłynął także z przejażdżki po Watykanie starym Renault 4, które podarował mu zaprzyjaźniony kapłan.

Samochód powstał w specjalnym oddziale Lamborghini zajmującym się personalizacją modeli.

Podarunek symboliczny

I przenosimy się właśnie do kategorii podarunków, tylko nieco wyższej rangi. W ostatnich latach papieże otrzymali ich sporo od producentów motoryzacyjnych. Z najbardziej oryginalnych warto wymienić zmodyfikowane elektryczne Renault Kangoo dla Benedykta XIV. W listopadzie ubiegłego roku do obszernego grona dołączyło auto z wysokiej półki, które obecnemu papieżowi przekazał osobiście szef marki.

Jedyne w swoim rodzaju Lamborghini Huracan Stefano Domenicali wręczył Franciszkowi jesienią. Samochód otrzymał śnieżnobiały lakier, wzbogacony złotymi akcentami, co razem nawiązuje do kolorystyki szat papieskich i barw Watykanu. Specjalne barwy otrzymały także alufelgi oraz wnętrze, na czele z fotelami odzianymi w białą skórę.

Papieskie Lamborghini trafi na licytację już 12 maja.

Zbożny cel

Tym, którzy mają teraz przed oczami wizję papieża pędzącego Lamborghini przez ulice Rzymu, mamy smutną wiadomość. Podarunek już w dniu przekazania przyjął wymiar symboliczny i trafi on na cele charytatywne. 12 maja 2018 roku samochód zostanie zlicytowany, a zysk ze sprzedaży unikalnego Lamborghini Huracan trafi na 3 cele wyznaczone przez papieża Franciszka.

Będzie to: pomoc chrześcijanom z Iraku, organizacja Jana XXIII pomagającą kobietom, które padły ofiarami handlu ludźmi oraz włoskie organizacje misjonarskie w Afryce. Szacuje się, że finalne kwoty, jakie padną na aukcji, przekroczą pułap ok. półtora miliona złotych. Chętnych nie powinno brakować.

źródło: Carscoops