Marka z Wolfsburga poczuła się znudzona dotychczasowym porządkiem i planuje nieco przemodelować swoją przyszłą działalność. Szef marketingu Volkswagena chce nadać mu bardziej młodzieżowy i kolorowy designe, który ogółem ma mniej kojarzyć się ze stereotypowym wizerunkiem niemieckiego samochodu. Symbolem nowej taktyki ma być odświeżone logo, które zostanie przedstawione w przyszłym roku.

Na najwyższych szczeblach władz koncernu zaszła właśnie gruntowna zmiana. Matthias Müller przeszedł w zeszłym tygodniu na emeryturę na rzecz następcy, którym został Herbert Diess. Już pierwszego dnia urzędowania nowy szef Volkswagena zarządził porządki, na mocy których koncern ma m.in. podzielić się na sektory (auta luksusowe, sportowe itd.). Z kolei podwładny mu szef marketingu, Jochen Sengpiehl, przedstawił wizję zmian w wizerunku Volkswagena na przyszłe lata.

Volkswagen przygotowuje się do wprowadzenia na rynek gamy elektrycznych modeli.

Kolorowy Volkswagen

Jochen Sengpiehl stwierdził ostatnio, że Volkswagen nie jest w tak dobrej kondycji jak przed laty. Za przyczynę uznał to, że marka starała się być zbyt niemiecka. Dodając do tego aferę Dieselgate, Sengpiehl uznał to za kluczowe przyczyny spadku atrakcyjności Volkswagena.

Jak donosi Bloomberg, Niemcy chcą zmienić wizerunek swojej marki. Volkswagen, tu cytat, ma stać się m.in. bardziej kolorowy. Większy nacisk ma zostać położony na promocję w mediach społecznościowych

Ewolucja logo za rok

Symbolem nowego otwarcia Volkswagena stanie się odnowiony logotypu. Ostatni drobny retusz miał miejsce 6 lat temu, najbliższy poznamy już w 2019 roku. Odnowiony znaczek ma lepiej pasować do nadchodzącej serii elektrycznych aut I.D., które są zresztą głównym powodem nowej kampanii wizerunkowej Volkswagena.

Dotychczasowa ewolucja znaczka Volkswagena była skromna. Najbliższa zmiana powinna utrzymać ten trend.

Nie należy jednak spodziewać się jakiś szaleńczych rewolucji, bo logo Volkswagena to marka sama w sobie. Obstawiamy wprowadzenie jednokolorowej, w zamyśle minimalistycznej, tonacji. Coś na wzór ostatniego retuszu znaczka Seata. Usunięcie błękitu z loga wraz z rezygnacją z hasła Das Auto ma pomóc Niemcom jednoznacznie zerwać z nadwyrężonym wizerunkiem.

Stroniąc od złośliwości, istotnie widać po Volkswagenie chęci odświeżenia swojego wizerunku, który przez lata opiewał w nudne i do bólu poprawne samochody. Przykładem są zeszłoroczni debiutanci Arteon i T-Roc. Jak rynek przyjmie elektryczną gamę samochodów z Wolfsburga? To okaże się po listopadzie 2019 roku, gdy na rynek trafi pierwszy, kompaktowy model z gamy.