Nowy Lexus CT zyska elektryczny napęd. Debiut dopiero za dwa lata

Kompaktowe CT to obecnie najstarszy model w gamie Lexusa, a na nowe wcielenie przyjdzie nam poczekać jeszcze co najmniej dwa lata. Japończycy nie chcą opuszczać klasy kompaktowych hatchbacków, a nowa odsłona modelu w tym segmencie ma zyskać nowatorską formę. Druga generacja CT stanie się bowiem samochodem elektrycznym i weźmie na celownik Teslę Model 3.

Musiały minąć dwie dekady, aby Lexus zdecydował się przedstawić hatchbacka. Premierę pierwszego reprezentanta w klasie kompaktowej poprzedziła premiera prototypu LF-Ch jesienią 2009 roku. Seryjna postać ujrzała światło dzienne wiosną 2010 roku i zyskała mało dźwięczną, ale typową dla Lexusa nazwę – CT. Staż rynkowy kompaktowego Lexusa okazuje się zaskakująco długi, a to jeszcze nie koniec.

Lexus CT w obecnej formie łącznie będzie obecny na rynku aż 10 lat.

Nie samymi crossoverami się żyje

Prezentacja kompaktowego crossovera UX w połączeniu z przedłużającą się obecnością obecnego wcielenia Lexusa CT rozbudziła liczne spekulacje. Pojawiły się domysły, że model CT może być jednorazowym epizodem, a rolę kompaktowego modelu przejmie genewska premiera Lexusa.

Okazuje się jednak, że Lexus ma wobec CT dalsze plany. Druga generacja pozostanie w produkcji jeszcze dwa lata. Po 10 latach, w 2020 roku, zadebiutuje wreszcie jej następca. Jak powiedział Pascal Ruch z Lexusa dla brytyjskiego Auto Express, nowy CT zyska dwie wersje napędowe i weźmie na celownik Teslę Model 3.

Wbrew spekulacjom, nowy kompaktowy crossover UX nie wyprze z gamy modelu CT.

Dwa warianty

Nowy Lexus CT oprócz dotychczasowej odmiany hybrydowej ma być oferowany także w wersji całkowicie elektrycznej. W kwestii bazowej hybrydy, jej spalinowe serce ma być napędzane przez 2-litrową jednostkę o mocy 177 KM. Technika ma być zapożyczona z bratniej Toyoty Auris, której najnowsze wcielenie właśnie ujrzało światło dzienne i oczekuje na przyszłoroczny debiut rynkowy.

Co ciekawe, Lexus rozważa opracowanie dwóch odmian nowego CT. Oprócz tradycyjnego hatchbacka gamę ma uzupełnić stylizowana na crossovera odmiana z podwyższonym prześwitem. Coś na wzór Subaru XV albo ostatniego Forda Focusa Active. Co z tego wyjdzie końcowo, zadecydują pewnie księgowi.

Drugie wcielenie Lexusa CT zadebiutuje za dwa lata.

Na przekór wszystkiemu

Lexus CT nie należy do bestsellerów Japońskiej firmy, zarówno w Europie, jak i za Oceanem. Popyt w Ameryce Północnej spadł nawet ostatnio do tego stopnia, że podjęto decyzję o wycofaniu kompaktowego hatchbacka z oferty. Co ciekawe, sprzedaż w Europie w ostatnim roku nieznacznie podskoczyła, choć nadal jest to pułap marginalny w stosunku do konkurencji w segmencie.

Miejmy nadzieję, że przy sprzedaży rzędu 8 tysięcy sztuk rocznie i przy nieobecności na drugim największym rynku na świecie Lexus w ogóle da radę utrzymać przy życiu CT jeszcze te dwa lata. Oby efekt końcowy wynagrodził długie oczekiwania.

Komentarze

Najnowsze


  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Nowy Lexus CT zyska elektryczny napęd. Debiut dopiero za dwa lata
Nowy Lexus CT zyska elektryczny napęd. Debiut dopiero za dwa lata
Nowy Lexus CT zyska elektryczny napęd. Debiut dopiero za dwa lata

Kompaktowe CT to obecnie najstarszy model w gamie Lexusa, a na nowe wcielenie przyjdzie nam poczekać jeszcze co najmniej dwa lata. Japończycy nie chcą opuszczać klasy kompaktowych hatchbacków, a nowa odsłona modelu w tym segmencie ma zyskać nowatorską formę. Druga generacja CT stanie się bowiem samochodem elektrycznym i weźmie na celownik Teslę Model 3.

Musiały minąć dwie dekady, aby Lexus zdecydował się przedstawić hatchbacka. Premierę pierwszego reprezentanta w klasie kompaktowej poprzedziła premiera prototypu LF-Ch jesienią 2009 roku. Seryjna postać ujrzała światło dzienne wiosną 2010 roku i zyskała mało dźwięczną, ale typową dla Lexusa nazwę – CT. Staż rynkowy kompaktowego Lexusa okazuje się zaskakująco długi, a to jeszcze nie koniec.

Lexus CT w obecnej formie łącznie będzie obecny na rynku aż 10 lat.

Nie samymi crossoverami się żyje

Prezentacja kompaktowego crossovera UX w połączeniu z przedłużającą się obecnością obecnego wcielenia Lexusa CT rozbudziła liczne spekulacje. Pojawiły się domysły, że model CT może być jednorazowym epizodem, a rolę kompaktowego modelu przejmie genewska premiera Lexusa.

Okazuje się jednak, że Lexus ma wobec CT dalsze plany. Druga generacja pozostanie w produkcji jeszcze dwa lata. Po 10 latach, w 2020 roku, zadebiutuje wreszcie jej następca. Jak powiedział Pascal Ruch z Lexusa dla brytyjskiego Auto Express, nowy CT zyska dwie wersje napędowe i weźmie na celownik Teslę Model 3.

Wbrew spekulacjom, nowy kompaktowy crossover UX nie wyprze z gamy modelu CT.

Dwa warianty

Nowy Lexus CT oprócz dotychczasowej odmiany hybrydowej ma być oferowany także w wersji całkowicie elektrycznej. W kwestii bazowej hybrydy, jej spalinowe serce ma być napędzane przez 2-litrową jednostkę o mocy 177 KM. Technika ma być zapożyczona z bratniej Toyoty Auris, której najnowsze wcielenie właśnie ujrzało światło dzienne i oczekuje na przyszłoroczny debiut rynkowy.

Co ciekawe, Lexus rozważa opracowanie dwóch odmian nowego CT. Oprócz tradycyjnego hatchbacka gamę ma uzupełnić stylizowana na crossovera odmiana z podwyższonym prześwitem. Coś na wzór Subaru XV albo ostatniego Forda Focusa Active. Co z tego wyjdzie końcowo, zadecydują pewnie księgowi.

Drugie wcielenie Lexusa CT zadebiutuje za dwa lata.

Na przekór wszystkiemu

Lexus CT nie należy do bestsellerów Japońskiej firmy, zarówno w Europie, jak i za Oceanem. Popyt w Ameryce Północnej spadł nawet ostatnio do tego stopnia, że podjęto decyzję o wycofaniu kompaktowego hatchbacka z oferty. Co ciekawe, sprzedaż w Europie w ostatnim roku nieznacznie podskoczyła, choć nadal jest to pułap marginalny w stosunku do konkurencji w segmencie.

Miejmy nadzieję, że przy sprzedaży rzędu 8 tysięcy sztuk rocznie i przy nieobecności na drugim największym rynku na świecie Lexus w ogóle da radę utrzymać przy życiu CT jeszcze te dwa lata. Oby efekt końcowy wynagrodził długie oczekiwania.