Już niebawem poznamy Skodę Karoq w wersji… kabriolet

Jeszcze parę lat temu taki miks wersji nadwoziowych wydawałby się niedorzeczny, jednak już wkrótce poznamy kolejnego SUV-a bez dachu. Do Nisana Murano i Range Rovera Evoque w odmianach cabrio dołączy Skoda Karoq. Spokojnie, tylko w jednym egzemplarzu.

Pierwotnie SUV-y i crossovery można było określić jako podwyższone kombi lub hatchbacki „na szczudłach”. Rosnąca siła tej klasy aut zachęciła jednak producentów do kombinowania z kształtami nadwozia. W efekcie na rynku coraz częściej możemy spotkać SUV-y o nowych proporcjach w stylu liftbacka. Zgodnie z językiem marketingowego bełkotu – powszechnie nazywa się je „SUV-ami Coupe”. Kto jednak myślał, że tworzenie takich nisz niektórym wystarczy – był w błędzie.

Nissan Murano CrossCabriolet to prekursor tego, wyjątkowo dziwnego, gatunku samochodowego.

Bliżej nieba

W 2010 roku, gdy świat nie ochłonął jeszcze po ekscentrycznym BMW X6, Nissan poszedł o krok dalej. Skoro świat coupe przeplata się z kabrioletami, to czemu by tego nie spróbować i w gamie SUV-ów? – pomyśleli Japończycy. I tak powstało Murano CrossCabriolet, czyli pierwszy SUV, a raczej bulwarowy crossover, pozbawiony dachu.

Auto, jak można się zresztą było spodziewać, nie odniosło spektakularnego sukcesu rynkowego w efekcie nie uzyskując następcy. Porażka ekscentrycznego projektu nie zniechęciła jednak innych i dwa lata po Murano CrossCabriolet na świat wydano kolejnego SUV-a bez dachu. Range Rover Evoque Cabrio pozostaje w produkcji do dziś i mimo marginalnego udziału w rynku firma dalej utrzymuje go w produkcji.

Nad Skodą Karoq Cabrio pracują wyjątkowo młodzi początkujący projektanci.

Kolejni naśladowcy

Wszystko wskazuje na to, że historia kabrioletów na szczudłach niebawem rozrośnie się o kolejne niebanalne okazy. Niedawno Volkswagen potwierdził bowiem, że w 2020 roku do gamy miejskiego T-Roca dołączy odmiana z miękkim, składanym dachem. Z kolei jeszcze w tym roku poznamy kompaktową Skodę Karoq utrzymaną w podobnej koncepcji.

Czesi jednak nie planują pchać się do świata mało opłacalnych nisz rynkowych i Karoq Cabrio pozostanie jedynie powstałą w jednym egzemplarzu ciekawostką. Pomysł na stworzenie tego auta nie jest zresztą autorstwa księgowych Skody, lecz służy jedynie jako wyzwanie dla adeptów szkoły zawodowego designu Skody.

Skoda Atero Coupe to zdecydowanie najciekawszy projekt młodych uczniów szkoły Skody.

Królik doświadczalny

20 uczniów w wieku od 17 do 18 lat otrzymało zadanie przekształcenia kompaktowego crossovera w cabrioleta. Zadanie utrudnia oczywiście fakt, że Karoq to auto pięciodrzwiowe. Wyniki prac młodych projektantów ćwiczących swoje umiejętności na modyfikowaniu klasycznych pojazdów Skody poznamy już w czerwcu bieżącego roku.

Karoq Cabrio będzie kolejnym nieszablonowym projektem młodych projektantów pracujących pod okiem Skody. W poprzednich latach spod ręki kreatywnych twórców wyszły następujące jednorazowe pojazdy: Skoda Citigo Roadster (2014), Skoda Funstar (Fabia Pickup) (2015), Skoda Citigo Cabrio (2017), a za najciekawsze z tego grona uznaje się małe coupe Atero powstałe na bazie Skody Rapid Spaceback.

Ostatnim jak na razie prototypem autorstwa wspomnianego grona jest elektryczne buggy na bazie Skody Citigo z 2017 roku.

Nie wiemy jeszcze, czy tegoroczne dzieło uczniów szkoły Skody zyska metalowy bądź materiałowy dach, jednak patrząc na pozostałe auta tego typu obstawiamy raczej to drugie rozwiązanie. Karoq Cabriolet najprawdopodobniej trafi po odsłonięciu do muzeum Skody w Mlada Boleslav, gdzie ekspozycja dziwnych modyfikacji modeli czeskiej firmy jest wyjątkowo obszerna.

Komentarze

Najnowsze


  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Już niebawem poznamy Skodę Karoq w wersji… kabriolet
Już niebawem poznamy Skodę Karoq w wersji… kabriolet
Już niebawem poznamy Skodę Karoq w wersji… kabriolet

Jeszcze parę lat temu taki miks wersji nadwoziowych wydawałby się niedorzeczny, jednak już wkrótce poznamy kolejnego SUV-a bez dachu. Do Nisana Murano i Range Rovera Evoque w odmianach cabrio dołączy Skoda Karoq. Spokojnie, tylko w jednym egzemplarzu.

Pierwotnie SUV-y i crossovery można było określić jako podwyższone kombi lub hatchbacki „na szczudłach”. Rosnąca siła tej klasy aut zachęciła jednak producentów do kombinowania z kształtami nadwozia. W efekcie na rynku coraz częściej możemy spotkać SUV-y o nowych proporcjach w stylu liftbacka. Zgodnie z językiem marketingowego bełkotu – powszechnie nazywa się je „SUV-ami Coupe”. Kto jednak myślał, że tworzenie takich nisz niektórym wystarczy – był w błędzie.

Nissan Murano CrossCabriolet to prekursor tego, wyjątkowo dziwnego, gatunku samochodowego.

Bliżej nieba

W 2010 roku, gdy świat nie ochłonął jeszcze po ekscentrycznym BMW X6, Nissan poszedł o krok dalej. Skoro świat coupe przeplata się z kabrioletami, to czemu by tego nie spróbować i w gamie SUV-ów? – pomyśleli Japończycy. I tak powstało Murano CrossCabriolet, czyli pierwszy SUV, a raczej bulwarowy crossover, pozbawiony dachu.

Auto, jak można się zresztą było spodziewać, nie odniosło spektakularnego sukcesu rynkowego w efekcie nie uzyskując następcy. Porażka ekscentrycznego projektu nie zniechęciła jednak innych i dwa lata po Murano CrossCabriolet na świat wydano kolejnego SUV-a bez dachu. Range Rover Evoque Cabrio pozostaje w produkcji do dziś i mimo marginalnego udziału w rynku firma dalej utrzymuje go w produkcji.

Nad Skodą Karoq Cabrio pracują wyjątkowo młodzi początkujący projektanci.

Kolejni naśladowcy

Wszystko wskazuje na to, że historia kabrioletów na szczudłach niebawem rozrośnie się o kolejne niebanalne okazy. Niedawno Volkswagen potwierdził bowiem, że w 2020 roku do gamy miejskiego T-Roca dołączy odmiana z miękkim, składanym dachem. Z kolei jeszcze w tym roku poznamy kompaktową Skodę Karoq utrzymaną w podobnej koncepcji.

Czesi jednak nie planują pchać się do świata mało opłacalnych nisz rynkowych i Karoq Cabrio pozostanie jedynie powstałą w jednym egzemplarzu ciekawostką. Pomysł na stworzenie tego auta nie jest zresztą autorstwa księgowych Skody, lecz służy jedynie jako wyzwanie dla adeptów szkoły zawodowego designu Skody.

Skoda Atero Coupe to zdecydowanie najciekawszy projekt młodych uczniów szkoły Skody.

Królik doświadczalny

20 uczniów w wieku od 17 do 18 lat otrzymało zadanie przekształcenia kompaktowego crossovera w cabrioleta. Zadanie utrudnia oczywiście fakt, że Karoq to auto pięciodrzwiowe. Wyniki prac młodych projektantów ćwiczących swoje umiejętności na modyfikowaniu klasycznych pojazdów Skody poznamy już w czerwcu bieżącego roku.

Karoq Cabrio będzie kolejnym nieszablonowym projektem młodych projektantów pracujących pod okiem Skody. W poprzednich latach spod ręki kreatywnych twórców wyszły następujące jednorazowe pojazdy: Skoda Citigo Roadster (2014), Skoda Funstar (Fabia Pickup) (2015), Skoda Citigo Cabrio (2017), a za najciekawsze z tego grona uznaje się małe coupe Atero powstałe na bazie Skody Rapid Spaceback.

Ostatnim jak na razie prototypem autorstwa wspomnianego grona jest elektryczne buggy na bazie Skody Citigo z 2017 roku.

Nie wiemy jeszcze, czy tegoroczne dzieło uczniów szkoły Skody zyska metalowy bądź materiałowy dach, jednak patrząc na pozostałe auta tego typu obstawiamy raczej to drugie rozwiązanie. Karoq Cabriolet najprawdopodobniej trafi po odsłonięciu do muzeum Skody w Mlada Boleslav, gdzie ekspozycja dziwnych modyfikacji modeli czeskiej firmy jest wyjątkowo obszerna.