Kolejna już z rzędu edycja poznańskiej wystawy udowadnia, jak wysokiej rangi doczekało się to ważne wydarzenie w kalendarzu polskich imprez motoryzacyjnych, po wskrzeszeniu jej w 2011 roku. Powoli impreza w stolicy Wielkopolski zyskuje na znaczeniu już nie tylko w regionie, ale także w Europie. Spośród 34 premier spora większość to samochody przywiezione prosto z Genewy. Jedna nawet pojawiła się na Starym Kontynencie po raz pierwszy. Jeżeli nie mogliście się zjawić w ostatni weekend w Poznaniu, przygotowaliśmy dla Was obszerną relację z tegorocznej edycji Poznań Motor Show.

Targi motoryzacyjne cieszą się niesłabnącą popularnością. I to pomimo niekorzystnych dla takich wydarzeń tendencji, na mocy których silną pozycję wszelkich wystaw od lat osłabia rosnąca popularność internetu i zamkniętych premier. Takie wydarzenia, jak targi we Frankfurcie i Paryżu oraz w Genewie lub Detroit, Nowym Jorku i Los Angeles nadal pozostają istotnymi wydarzeniami w kalendarzu. Ich prestiż i rozpoznawalność zachęca producentów samochodów do przedstawiania każdej zimy, wiosny i jesieni swoich najnowszych produktów.

Tylko dzięki późnej porze, podczas której wpadliśmy w tym roku do Poznania, na poglądowej fotografii nie widać corocznych tłumów zwiedzających.

Cała Polska jedzie do Poznania

Poznań posiada wyjątkowo długie tradycje w wystawach motoryzacyjnych. Już za PRL-u odbywały się tutaj prezentacje nielicznych w tamtych czasach nowości na rynku, które najczęściej wywodziły się z silnych wtedy lokalnych firm jak FSO czy ZSD. Show kradły jednak najczęściej stoiska zagranicznych firm zza Żelaznej Kurtyny, o której polski nabywca mógł wówczas tylko pomarzyć. Ciężko dziś sobie to wyobrazić, ale pojazdy takich marek, jak Renault czy Volkswagen wtedy były trudno dostępną egzotyką. Ich obecność w Poznaniu, w przeciwieństwie do dzisiejszego charakteru targów, miała zatem charakter – dosłownie – wystawowy.

Za Polski Ludowej wystawa motoryzacyjna w Poznaniu była okazją do zobaczenia egzotycznych pojazdów zachodnich firm.
źródło: Głos Wielkopolski

W latach 90. samochodowa wystawa w Poznaniu miała istotny udział w promowaniu wkraczających coraz odważniej do postkomunistycznej Polski zagranicznych firm. Ciekawi zachodnich dóbr mieszkańcy Polski z okresu transformacji tłumnie przybywali do stolicy Wielkopolski, aby zobaczyć samochody takich marek, jak BMW, Nissan czy Toyota. Jedni z ciekawości, inni z pasji, a jeszcze inni – dla odreagowania od szarej, monotonnej drogowej rzeczywistości wciąż dominowanej przez twory ludowej myśli technicznej spod znaku Polonezów i Maluchów.

Zmarnowana szansa

Coraz bardziej ugruntowana pozycja w Polsce deklasująca wszystkie podobne krajowe wystawy w innych miastach spowodowała, że motoryzacyjne targi w Poznaniu miały szansę zostać polską Genewą. Pod koniec lat 90. zrodziła się idea nadania wystawie nowej, bardziej międzynarodowej nazwy. Padło na Poznań Motor Show.

Poznańskie Spotkania Motoryzacyjne z lat 2004-2009 mogły tylko pomarzyć o formacie Motor Show. Ich poprzednika i jak się później okazało – również następcy.

Już pierwsza edycja w 2000 roku wzbudziła nie tylko spore zainteresowanie publiczności, ale i polskich importerów. To Poznań był miejscem, gdzie prezentowano po raz pierwszy rynkowe nowości. Niestety, w 2003 roku czwarta z kolei edycja Motor Show okazała się być ostatnią. To, co pompowano w tę wystawę aby nadać jej możliwie najbardziej prestiżową formułę, momentalnie ulotniło się.

Niestety, jedynie w nieznacznym stopniu klimat PMS był widoczny na Poznańskich Spotkaniach Motoryzacyjnych, które przez pozostałe lata, aż do 2009 roku posłużyły za następcę Motor Show. Wystawa nie tylko pozostawała w cieniu branżowych Targów Techniki Motoryzacyjnej, ale i zachowała wyjątkowo peryferyjny klimat przypominający punkt dealerski zorganizowany na dużej powierzchni.

Poznań Motor Show 2018 – stoisko samochodów kolekcjonerskich.
Poznań Motor Show 2018 – stoisko Alpiny.

Powrót w wielkiej chwale

Na początku obecnego dziesięciolecia nastąpił przełom. Ku radości miłośników motoryzacji z całej Polski, Poznań Motor Show powrócił zarówno pod kątem nazwy, jak i formatu. Zorganizowana po raz pierwszy w marcu 2011 roku wystawa w kolejnych latach dzięki skutecznej promocji i przywołaniu dawnej renomy szybko odbudowała swoją pozycję.

Już przed paru laty zdecydowana większość obecnych w Polsce producentów zaczęła tutaj zwozić nowości rynkowe, często na parę miesięcy przed debiutem w salonach sprzedaży. W 2015 roku z kolei po raz pierwszy w historii odbyła się europejska premiera – Poznań został miejscem debiutu nowego Hyundaia Elantry. Tegoroczna wystawa, to z kolei największa od lat kumulacja nowości i kolejny europejski debiut.

Poznań Motor Show 2018 – Citroen C4 Cactus po liftingu.
Poznań Motor Show 2018 – stoisko Hyundaia.

Powiew Europy

Obecnie Poznań Motor Show to bez wątpienia impreza na europejskim poziomie i utwierdzamy się w tym przekonaniu po odwiedzeniu tegorocznej edycji wystawy. Udowadnia to nie tylko format ekspozycji, ale i chociażby ogromna liczba polskich premier – doliczyliśmy się ich aż 34. Wiele z nich zaledwie miesiąc temu po raz pierwszy ujrzało światło dzienne w Genewie.

Niemałym wyróżnieniem dla Poznania jest także fakt, że to właśnie tutaj zaprezentowano po raz pierwszy w Europie nową, trzecią odsłonę Volkswagena Touarega. Wielki SUV marki z Wolfsburga przyjechał nad Wartę zaledwie dwa tygodnie po światowej premierze w chińskim Pekinie.

Poznań Motor Show 2018 – europejska premiera Volkswagena Touarega III.
Poznań Motor Show 2018 – Skoda Fabia FL.

Tegoroczna edycja Poznań Motor Show od strony organizacyjnej utrzymała dotychczasowy schemat – obecne stoiska firm rozdzielono na kilka pawilonów, grupa Volkswagena jak zwykle miała swoją dedykowaną halę, a spacerując między budynkami można było spotkać się ze stoiskami interaktywnymi, gdzie kierowcy mogli np. doskonalić swoje umiejętności jazdy.

Było co oglądać

Pozytywnie zaskoczyła nas wspomniana liczba nowości, których seryjna produkcja jeszcze nie ruszyła. Wybieranie się na dni otwarte do salonów aby poznać rynkowe nowości to zatem już przeszłość – teraz można je poznać o wiele szybciej i to w jednym miejscu, względnie blisko. Nie trzeba bowiem nawet wybierać się do Genewy albo Frankfurtu, aby zaspokoić swoją potrzebę bycia na bieżąco z rynkowymi trendami. Wystarczy wygospodarować parędziesiąt złotych na bilet do Poznania + wejściówkę (notabene, w symbolicznej cenie).

Poznań Motor Show 2018 – Kia Ceed III.
Poznań Motor Show 2018 – Cupra Ateca, polska premiera nowej marki.

Nie sposób wymienić Wam wszystkie 34 premiery, jakie przywieziono na Motor Show, dlatego wybraliśmy te najciekawsze. A zatem, w ostatni weekend w Poznaniu mogliśmy obejrzeć i wsiąść do nowego Peugeota 508, zobaczyć po raz pierwszy w Polsce pierwszego luksusowego SUV-a z Francji, DS-a 7 Crossback, przyjrzeć się nowemu Hyundaiowi Santa Fe, Hondzie CR-V, Kii Ceed, Nissanowi Leaf, Audi A6 i Volvo XC40. Na stoisku Mercedesa miały miejsce aż 4 polskie premiery najświeższych aut firmy, na czele z czwartą generacją Mercedesa klasy A i drugą odsłoną Mercedesa klasy G, na nowym dostawczym Sprinterze kończąc.

Poznań Motor Show 2018 – Mercedes klasy G II.
Poznań Motor Show 2018 – DS 7 Crossback.

Szczególne wrażenie wywarła na nas gwiazda stoiska Jaguara, czyli pierwszy w historii elektryczny samochód marki, model I-Pace. Auto robi nie tylko piorunujące wrażenie swoimi nietuzinkowymi proporcjami i stylistyką rodem z odważnych prototypów, ale i zaskakuje wymiarami – może tego nie widać na zdjęciach, ale to kawał samochodu! Do tego po dokładnych oględzinach doszliśmy do wniosku, że nazwa sugerująca temu samochodowi związek z gamą SUV-ów i crossoverów jest na wyrost. I-Pace ma bowiem tak niski prześwit i nisko poprowadzoną linię dachu, że nie odbiega on w tej kwestii od osobowych pojazdów firmy. Jaguar pewnie nie chce o tym słyszeć, ale I-Pace wygląda na oryginalnego, ale jednak… liftbacka.

Poznań Motor Show 2018 – elektryczny Jaguar I-Pace, czyli najjaśniejsza gwiazda tej imprezy.
Poznań Motor Show 2018 – Tesla Model X.

Jeszcze w kwestii elektrycznych samochodów, oblężenie przeżywało oczywiście stoisko Tesli, reprezentowane przez Model S i Model X. Sympatyczni i otwarci na deszcz pytań przedstawiciele mówiący z wyraźnym niemieckim akcentem okazali się być delegatami z berlińskiego punktu marki, który obsługuje obecnie także polski rynek. W planach jest ponoć stworzenie wreszcie polskiego przedstawicielstwa Tesli, docelowo jeszcze w tym roku.

Ciemne strony i wielcy nieobecni

Negatywne wrażenie pozostawiło nieco przyciasne rozmieszczenie stoisk, których metraż był wyjątkowo nieproporcjonalnie przydzielony, a także brak wielu kluczowych graczy na polskim rynku motoryzacyjnym. Kolejny rok z rzędu, w Poznaniu próżno było szukać stoiska Forda, Opla czy Renault. Zabrakło także Lexusa i Infiniti.

Poznań Motor Show 2018 – Rolls Royce Phantom.
Poznań Motor Show 2018 – Skoda Vision E Concept.

Warto było

Podsumowując – tegoroczna edycja Poznań Motor Show, która odbyła się w dniach 6-8 kwietnia 2018 roku może zostać bez wątpienia okrzyknięta najważniejszym i najbardziej prestiżowym wydarzeniem motoryzacyjnym tego roku w Polsce. Dodatkowo – wyjątkowo udanym. Wiosenna wizyta w stolicy Wielkopolski już na stałe wpisała się do kalendarza wielu polskich fanów motoryzacji i istotnie – jest to wyjątkowo komfortowe przedsięwzięcie. W jednym miejscu możemy wsiąść i obejrzeć większość nowości rynkowych w promieniu ostatniego roku, miesięcy, a nawet tygodni.

Polska Genewa nie ma się czego wstydzić, mało tego – niedługo, o ile nie już, to inne wystawy motoryzacyjne z krajów Europy Środkowej będą chciały być drugim Poznaniem. Tak trzymać!

Poznań Motor Show 2018 – Toyota Yaris GRMN.
Poznań Motor Show 2018 – stoisko Alfy Romeo.
Poznań Motor Show 2018 – BMW X4 II.
Poznań Motor Show 2018 – Citroen Berlingo III.

Jak widać z kilkudziesięciu poznańskich nowości bez wątpienia było w czym wybierać. Naturalnie auta z wyższej półki były zamknięte dla zwiedzających, choć i zdarzały się wyjątki powyższy Citroen Berlingo.

Poznań Motor Show 2018 – BMW i8 Spyder.
Poznań Motor Show 2018 – Mercedes-AMG Project One Concept
Poznań Motor Show – Mercedes-Maybach G 650 Landaulet
Poznań Motor Show 2018 – stoisko Bentleya.
Poznań Motor Show 2018 – Mercedes Sprinter III.
Nowiutka Łada Niva zakręciła nam w głowie, ale nikomu nie mówcie ;-).

Do zobaczenia za rok!