Infiniti może odejść od oferowania tylnonapędowych samochodów

W czasie, gdy tylny napęd w świecie masowej produkcji to generująca niepotrzebne koszty egzotyczna wariacja, ów sposób na przeniesienie napędu nadal jest popularny w segmencie premium. Niebawem jednak z tego dumnego grona może odejść Infiniti, które zapowiada możliwość wycofania się z „RWD” na rzecz elektryfikacji gamy modelowej.

Infiniti to jedna, z trzech dobrze znanych japońskich marek premium. Z Acurą i Lexusem łączy go podobny czas powstania. Celem było zawalczenie o bogatszych klientów i rozbicie monopolu niemieckich producentów, głównie za oceanem, a potem – w przypadku luksusowych dewiz Nissana i Toyoty – także w Europie.

Najnowszym produktem luksusowej dewizy Nissana jest druga generacja SUV-a QX50 przedstawiona jesienią zeszłego roku.

Róbmy swoje

Infiniti pomimo sukcesywnie rozwijanej gamy pozostaje najbardziej niszową firmą ze wspomnianego grona, musi się zadowolić rangą egzotycznej wariacji dla najpopularniejszych aut premium. Nissan nie czuje się zrażony zaistniałą sytuacją i konsekwentnie odnawia swoje produkty starając się czynić je jak najbardziej konkurencyjnymi.

W zeszłym roku poznaliśmy drugą generację średniej wielkości QX50. Niedługo na rynek trafią jeszcze zmodernizowane modele Q50 i Q70. W międzyczasie, japońska marka może niebawem dokonać poważnej zmiany w swojej technologii.

Infiniti Q70 poczeka na następcę jeszcze co najmniej 3 lata.

Bye bye, RWD!

W wywiadzie dla australijskiego GoAuto czołowa postać Infiniti, Francois Bancon, powiedział, że marka może odejść od architektury, na jakiej budowano dotychczasowe produkty marki. Okazuje się, że stosowana od 2001 roku platforma FM, zdaniem Bancona, nie jest kompatybilna z planami firmy w sprawie elektryfikacji oferty produktowej.

Obecnie napęd na tylne koła stosowany jest w średniej wielkości Q50, opartym na nim coupe Q60 i dużym Q70. W przyszłości marka prawdopodobnie odejdzie od tego rozwiązania na rzecz napędu na obie osie, który już wkrótce powinien być rozpowszechniony we wszystkich produktach Infiniti.

Cena elektryfikacji

W przypadku stosowania elektrycznego napędu, którego popularyzacja jest naszym priorytetem, tylny napęd traci jakikolwiek sens. Dlatego rozwijana przez nas nowa platforma powstaje z myślą o napędzie 4×4, coś jak u Audi.

– powiedział Francois Bancon.

Koordynator do spraw linii produktowej Infiniti jednocześnie dodał, że przyjdzie nam jeszcze poczekać na debiut nowej platformy pod karoserią seryjnego auta. Pierwszy produkt powinien pojawić się na rynku w 2021 roku i prawdopodobnie będzie to druga generacja sedana klasy wyższej Q70, który obecny jest na rynku już od 9 lat i zadebiutował jeszcze przed zmianą nazewnictwa w 2011 roku pierwotnie jako Infiniti M.

Druga generacja Q70 planowana na 2021 roku powinna czerpać garściami z prototypu Q Inspiration Concept.

Wszystko w rodzinie

Nowa platforma Infiniti powinna posłużyć także dla przyszłych następców modeli Nissana – GT-R i 370Z. Na razie nie wiadomo, czy nowoczesna architektura posłuży także bratniemu Renault i Mitsubishi, jednak nie jest to wykluczone. Zwłaszcza, gdy partnerstwo między wspomnianymi markami jest coraz bardziej zacieśniane.

Komentarze

Najnowsze


  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Infiniti może odejść od oferowania tylnonapędowych samochodów
Infiniti może odejść od oferowania tylnonapędowych samochodów
Infiniti może odejść od oferowania tylnonapędowych samochodów

W czasie, gdy tylny napęd w świecie masowej produkcji to generująca niepotrzebne koszty egzotyczna wariacja, ów sposób na przeniesienie napędu nadal jest popularny w segmencie premium. Niebawem jednak z tego dumnego grona może odejść Infiniti, które zapowiada możliwość wycofania się z „RWD” na rzecz elektryfikacji gamy modelowej.

Infiniti to jedna, z trzech dobrze znanych japońskich marek premium. Z Acurą i Lexusem łączy go podobny czas powstania. Celem było zawalczenie o bogatszych klientów i rozbicie monopolu niemieckich producentów, głównie za oceanem, a potem – w przypadku luksusowych dewiz Nissana i Toyoty – także w Europie.

Najnowszym produktem luksusowej dewizy Nissana jest druga generacja SUV-a QX50 przedstawiona jesienią zeszłego roku.

Róbmy swoje

Infiniti pomimo sukcesywnie rozwijanej gamy pozostaje najbardziej niszową firmą ze wspomnianego grona, musi się zadowolić rangą egzotycznej wariacji dla najpopularniejszych aut premium. Nissan nie czuje się zrażony zaistniałą sytuacją i konsekwentnie odnawia swoje produkty starając się czynić je jak najbardziej konkurencyjnymi.

W zeszłym roku poznaliśmy drugą generację średniej wielkości QX50. Niedługo na rynek trafią jeszcze zmodernizowane modele Q50 i Q70. W międzyczasie, japońska marka może niebawem dokonać poważnej zmiany w swojej technologii.

Infiniti Q70 poczeka na następcę jeszcze co najmniej 3 lata.

Bye bye, RWD!

W wywiadzie dla australijskiego GoAuto czołowa postać Infiniti, Francois Bancon, powiedział, że marka może odejść od architektury, na jakiej budowano dotychczasowe produkty marki. Okazuje się, że stosowana od 2001 roku platforma FM, zdaniem Bancona, nie jest kompatybilna z planami firmy w sprawie elektryfikacji oferty produktowej.

Obecnie napęd na tylne koła stosowany jest w średniej wielkości Q50, opartym na nim coupe Q60 i dużym Q70. W przyszłości marka prawdopodobnie odejdzie od tego rozwiązania na rzecz napędu na obie osie, który już wkrótce powinien być rozpowszechniony we wszystkich produktach Infiniti.

Cena elektryfikacji

W przypadku stosowania elektrycznego napędu, którego popularyzacja jest naszym priorytetem, tylny napęd traci jakikolwiek sens. Dlatego rozwijana przez nas nowa platforma powstaje z myślą o napędzie 4×4, coś jak u Audi.

– powiedział Francois Bancon.

Koordynator do spraw linii produktowej Infiniti jednocześnie dodał, że przyjdzie nam jeszcze poczekać na debiut nowej platformy pod karoserią seryjnego auta. Pierwszy produkt powinien pojawić się na rynku w 2021 roku i prawdopodobnie będzie to druga generacja sedana klasy wyższej Q70, który obecny jest na rynku już od 9 lat i zadebiutował jeszcze przed zmianą nazewnictwa w 2011 roku pierwotnie jako Infiniti M.

Druga generacja Q70 planowana na 2021 roku powinna czerpać garściami z prototypu Q Inspiration Concept.

Wszystko w rodzinie

Nowa platforma Infiniti powinna posłużyć także dla przyszłych następców modeli Nissana – GT-R i 370Z. Na razie nie wiadomo, czy nowoczesna architektura posłuży także bratniemu Renault i Mitsubishi, jednak nie jest to wykluczone. Zwłaszcza, gdy partnerstwo między wspomnianymi markami jest coraz bardziej zacieśniane.