Miejski hatchback i3 oraz sportowe coupe i8 skutecznie wprowadziły BMW w świat elektrycznych samochodów. Oba auta zyskały nie tylko przyzwoitą, jak na źródło napędu, popularność, ale i pozwoliły bawarskiej firmie jako pierwszej z segmentu premium, postawić zdecydowany krok ku przyszłości. Teraz okazuje się, że wspomniane dwa filary innowacyjnej serii mogą nie doczekać się następców.

Choć tego nie widać, futurystycznie stylizowane, elektryczne auta BMW tworzące dedykowaną serię „i” obecne są na rynku już od stosunkowo długiego czasu. Miejskie i niekonwencjonalne i3 trafiło do sprzedaży przed 5 laty wywołując spore poruszenie, natomiast finezyjnie stylizowane coupe i8 skompletowało gamę rok później – wiosną 2014 roku. Samochody spełniły oczekiwania BMW i pozwoliły Niemcom z powodzeniem rozgościć się w klasie samochodów elektrycznych.

Miejskie i3 w zeszłym roku przeszło modernizację.

Pierwsi

BMW – jako pierwsze w klasie premium – zdecydowało się na zaprezentowanie stworzonej od podstaw serii samochodów elektrycznych. W czasie, gdy Audi opracowywało dopiero studyjne zapowiedzi wciąż nie obecnej na rynku serii E-Tron, a Mercedes nawet nie wspominał o planach w kwestii linii modelowej eQ, marka z Monachium pierwsza postawiła krok na niepewnym gruncie.

Ryzyko opłaciło się i nowatorsko wyglądające auta spotkały się z przyzwoitym zainteresowaniem wśród klientów. BMW może być szczególnie zadowolone z miejskiego i3, które utrzymuje się w czołówce najpopularniejszych aut elektrycznych.

Głównym elementem ekspansji BMW w segmencie aut elektrycznych będzie iNEXT, czyli konkurent Tesli Model X.

Czas biegnie

Przez ostatnie 5 lat pozycja samochodów elektrycznych ugruntowała się i obecna forma gamy takich aut w ofercie BMW jest już coraz mniej wystarczająca. Bawarczycy zapewniają, że firma intensywnie pracuje już nad nowymi pojazdami w serii. Za 2 lata ma zadebiutować średniej wielkości i4, które ma docelowo konkurować z Teslą Model 3, a chwilę później SUV o intrygującej nazwie iNEXT.

Do niedawna spekulowano, że dotychczasowi przedstawiciele serii „i” z biegiem czasu doczekają się nowych odsłon. Teraz jednak okazuje się, że nie jest to takie pewne. Jak donosi portal Automotive News, BMW rozważa brak kontynuacji modeli i3 i i8, gdy produkcja dotychczasowych generacji dobiegnie końca. Marka bowiem skupia się na rozwijaniu innego formatu elektrycznych aut, o zupełnie innej formule.

Samochody te są bardzo wyjątkowe. Nie powstały one jednak jako baza do stworzenia rodziny pochodnych modeli, które właśnie opracowujemy.

– powiedział Stefan Juraschek, szef elektrycznej sekcji modeli BMW.

W 2020 roku poznamy średniej wielkości BMW i4.

Jeszcze nie czas

BMW nie potwierdziło jeszcze wspomnianych doniesień, a powyższe słowa Stefana Juraschka należy traktować dwuznacznie. Póki co modele i3 oraz i8 będą jeszcze bezpieczne. Pierwsze auto dopiero co przeszło modernizację, a drugie od niedawna oferowane jest także w wariancie Spider.

Czas pokaże, czy ambitne plany w sprawie rozwoju serii „i” uwzględnią ostatecznie jej prekursorów. Nie każdy, kto utorował drogę do sukcesu musi pozostawać wiecznie na polu bitwy.