Mitsubishi Colt może wrócić do sprzedaży

Mitsubishi po latach oferowania całkiem pokaźnej gamy przystępnych, nietuzinkowych samochodów ostatnio trochę popadło w marazm. Dołączenie do aliansu Renault-Nissan ma ułatwić japońskiej marce rozbudowanie gamy. Niebawem do produkcji może powrócić Mitsubishi Colt!

Na przełomie stuleci Mitsubishi było producentem z pokaźną gamą ciekawych i dobrze rozpoznawalnych modeli. Takich aut jak Colt, Lancer, Carisma, czy Galant nie musimy chyba nikomu przedstawiać. W ostatnich latach firma obrała dziwny kierunek, w ramach którego wyrzucając z oferty nierentowne i niszowe auta typu Grandis lub Pajero Pinin, pozbyła się także swoich klasycznych propozycji w klasie miejskiej i kompaktowej. Postawiono na crossovery i SUV-y, jednak i w tej kwestii oferta nie wygląda oszałamiająco.

Mitsubishi Mirage zastąpiło w 2012 roku Colta. W Europie auto nazywa się Space Star i i zdaniem wielu nawiązuje do lat 90. nie tylko nazwą, ale i wyglądem.

Flaki z olejem

Gama Mitsubishi jest w ostatnim czasie wyjątkowo uboga i coraz bardziej wiekowa. Zaprezentowany rok temu, nowy crossover Eclipse Cross, to istny powiew świeżości w stosunku do mdłej i mało porywającej pozostałej części oferty. Poza względnie nowym L200, mamy 8-letnie ASX, 6-letniego Outlandera i prawdziwego dinozaura – 12-letnie Pajero. Jego bazowa konstrukcja liczy już jednak prawie dwie dekady. Od tego roku do tego grona dopisujemy jeszcze 6-letniego Space Stara, który po przerwie ponownie będzie oferowany w Polsce.

Space Star to jedyny klasyczny samochód w gamie Mitsubishi, jednak radzi sobie on nadzwyczaj słabo. Niezbyt nowoczesne, pudełkowate nadwozie nie przystaje do standardów w segmencie aut miejskich. Złośliwi twierdzili nawet, że już w momencie debiutu w 2012 roku Space Star/Mirage wyglądał jak auto z lat 90. Mimo to auto przed 6 laty zastąpiło Colta. Wychodzi na to, że marka zdała sobie sprawę z błędu, jaki popełniła i sprawy już niedługo mogą nabrać innego obrotu.

Ostatnie wcielenie Colta zniknęło z rynku w 2012 roku.

Colt powraca

Według doniesień portalu Carscoops, Mitsubishi rozpatruje możliwość powrócenia do nazwy Colt. Nowy model w segmencie B ma tym razem powstać w oparciu o architekturę koncernu Renault-Nissan, więc zostanie krewnym nadchodzącego nowego Renault Clio i przedstawionego niedawno Nissana Micry.

Pokrewieństwo z tymi samochodami pozwala sądzić, że Japończycy nadadzą swojemu przyszłemu miejskiemu hatchbackowi bliższe aktualnym standardom proporcje. Standardy, o jakich piszemy, to oczywiście mniej pudełkowate kształty, dłuższa maska i szersze nadwozie. Taki porządek rzeczy wytworzył się naturalnie, z trwającej od lat ewolucji wymiarów samochodów miejskich, które rosną z generacji na generację.

Już dwa lata temu malezyjski wizjoner Teophilus Chin przedstawił swoją wizję przyszłego miejskiego Mitsubishi. Czas pokaże, czy jego wizualizacje były bliskie rzeczywistości.

Mitsubishi, nie zaprzepaśćcie tego

Jak wyglądać może nowy Colt i kiedy moglibyśmy się go spodziewać? Stylistycznie przewidujemy kontynuację aktualnej estetyki marki odznaczającej się wąskimi reflektorami i strzelistymi chromowanymi nakładkami na zderzakach. Coś, jak na powyższej wizualizacji.

Debiut nastąpić powinien nie wcześniej, niż w 2020 roku. Liczymy, że Japończycy nie będą zwlekać z opracowaniem miejskiego auta. Zmarnowanie potencjału technologicznego, jaki uzyskała marka po przejęciu przez Renault-Nissana, byłoby bez wątpienia grzechem. Renault to jeden z liderów segmentu i jak się uczyć, to od najlepszych. Szczególnie, gdy wyciągają rękę.

Komentarze

Najnowsze


  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Mitsubishi Colt może wrócić do sprzedaży
Mitsubishi Colt może wrócić do sprzedaży
Mitsubishi Colt może wrócić do sprzedaży

Mitsubishi po latach oferowania całkiem pokaźnej gamy przystępnych, nietuzinkowych samochodów ostatnio trochę popadło w marazm. Dołączenie do aliansu Renault-Nissan ma ułatwić japońskiej marce rozbudowanie gamy. Niebawem do produkcji może powrócić Mitsubishi Colt!

Na przełomie stuleci Mitsubishi było producentem z pokaźną gamą ciekawych i dobrze rozpoznawalnych modeli. Takich aut jak Colt, Lancer, Carisma, czy Galant nie musimy chyba nikomu przedstawiać. W ostatnich latach firma obrała dziwny kierunek, w ramach którego wyrzucając z oferty nierentowne i niszowe auta typu Grandis lub Pajero Pinin, pozbyła się także swoich klasycznych propozycji w klasie miejskiej i kompaktowej. Postawiono na crossovery i SUV-y, jednak i w tej kwestii oferta nie wygląda oszałamiająco.

Mitsubishi Mirage zastąpiło w 2012 roku Colta. W Europie auto nazywa się Space Star i i zdaniem wielu nawiązuje do lat 90. nie tylko nazwą, ale i wyglądem.

Flaki z olejem

Gama Mitsubishi jest w ostatnim czasie wyjątkowo uboga i coraz bardziej wiekowa. Zaprezentowany rok temu, nowy crossover Eclipse Cross, to istny powiew świeżości w stosunku do mdłej i mało porywającej pozostałej części oferty. Poza względnie nowym L200, mamy 8-letnie ASX, 6-letniego Outlandera i prawdziwego dinozaura – 12-letnie Pajero. Jego bazowa konstrukcja liczy już jednak prawie dwie dekady. Od tego roku do tego grona dopisujemy jeszcze 6-letniego Space Stara, który po przerwie ponownie będzie oferowany w Polsce.

Space Star to jedyny klasyczny samochód w gamie Mitsubishi, jednak radzi sobie on nadzwyczaj słabo. Niezbyt nowoczesne, pudełkowate nadwozie nie przystaje do standardów w segmencie aut miejskich. Złośliwi twierdzili nawet, że już w momencie debiutu w 2012 roku Space Star/Mirage wyglądał jak auto z lat 90. Mimo to auto przed 6 laty zastąpiło Colta. Wychodzi na to, że marka zdała sobie sprawę z błędu, jaki popełniła i sprawy już niedługo mogą nabrać innego obrotu.

Ostatnie wcielenie Colta zniknęło z rynku w 2012 roku.

Colt powraca

Według doniesień portalu Carscoops, Mitsubishi rozpatruje możliwość powrócenia do nazwy Colt. Nowy model w segmencie B ma tym razem powstać w oparciu o architekturę koncernu Renault-Nissan, więc zostanie krewnym nadchodzącego nowego Renault Clio i przedstawionego niedawno Nissana Micry.

Pokrewieństwo z tymi samochodami pozwala sądzić, że Japończycy nadadzą swojemu przyszłemu miejskiemu hatchbackowi bliższe aktualnym standardom proporcje. Standardy, o jakich piszemy, to oczywiście mniej pudełkowate kształty, dłuższa maska i szersze nadwozie. Taki porządek rzeczy wytworzył się naturalnie, z trwającej od lat ewolucji wymiarów samochodów miejskich, które rosną z generacji na generację.

Już dwa lata temu malezyjski wizjoner Teophilus Chin przedstawił swoją wizję przyszłego miejskiego Mitsubishi. Czas pokaże, czy jego wizualizacje były bliskie rzeczywistości.

Mitsubishi, nie zaprzepaśćcie tego

Jak wyglądać może nowy Colt i kiedy moglibyśmy się go spodziewać? Stylistycznie przewidujemy kontynuację aktualnej estetyki marki odznaczającej się wąskimi reflektorami i strzelistymi chromowanymi nakładkami na zderzakach. Coś, jak na powyższej wizualizacji.

Debiut nastąpić powinien nie wcześniej, niż w 2020 roku. Liczymy, że Japończycy nie będą zwlekać z opracowaniem miejskiego auta. Zmarnowanie potencjału technologicznego, jaki uzyskała marka po przejęciu przez Renault-Nissana, byłoby bez wątpienia grzechem. Renault to jeden z liderów segmentu i jak się uczyć, to od najlepszych. Szczególnie, gdy wyciągają rękę.