Luksusowa limuzyna z Korei coraz bliżej – nadchodzi Kia K900

Wielkie, luksusowe limuzyny od lat najlepiej kojarzą się z niemiecką trójcą. Oddają to doskonale wyniki sprzedaży Audi, BMW i Mercedesa, które nie tylko w Europie tworzą beton nie do przebicia. Bez spektakularnych powodzeń walczy z tym Jaguar i Lexus. U nas tego marginesu Koreańczycy nie chcą umacniać, jednak za Oceanem – od lat dzielnie walczą. Kii ostatnio i to nie idzie najlepiej, ale sytuację ma poprawić nowe wcielenie modelu K900.

Koreańska motoryzacja w wydaniu duetu Hyundai-Kia poczyniła w ostatnich dziesięciu latach ogromny skok wizerunkowy i jakościowy. Jeszcze na przełomie stuleci samochody z Korei Południowej kojarzone były z mało finezyjnej stylistyki, średniej jakości i budżetowego charakteru. W 2006 roku wdrożono reformy. Wystarczyła konsekwentna taktyka, europejski renomowany designer oraz zbudowanie centrów konstrukcyjnych w Niemczech oraz USA, aby najpopularniejszy koreański koncern zmienił wizerunek nie do poznania.

Stinger to pierwsza od lat nieszablonowa Kia w Europie. Takie auta nie mają u nas lekko.

Umacnianie pozycji w świecie samochodów masowych jest dla Koreańczyków priorytetem. Rosnąca renoma wśród klientów zachęca jednak Hyundaia z Kią do coraz śmielszych prób zdobycia wymagających klientów. W zeszłym roku poznaliśmy pierwsze gran turismo Kii pod nazwą Stinger. To jednak nie wszystko. Auta luksusowe to niespełniona ambicja Koreańczyków, dlatego od lat nie rezygnują z inwestycji w tę gałąź rynku.

Europę sobie odpuszczamy

Z autami luksusowymi Koreańczycy próbowali sił już wielokrotnie. Na rodzimym rynku szło przyzwoicie. Klienci ze świata nie okazali jednak podobnej sympatii bardziej wyrafinowanym modelom Kii i Hyundaia. Próby Koreańczyków kończyły się niepowodzeniem, a szczególnie źle wypadł epizod z oferowaniem luksusowych pojazdów w Europie. Na szczęście dla koncernu, o tej porażce na Starym Kontynencie już zapomniano.

Kia Opirus miała konkurować m.in. z Audi A6. Sami widzicie, to nie mogło się udać.

Ale my jednak przypominamy. Kia Opirus. Hyundai Grandeur. Świta Wam coś w głowie na temat tych aut? Koreańczycy najchętniej wymazaliby nam z pamięci próby sprzedaży tych pojazdów w Europie. Wyciągnięto zdecydowane wnioski i więcej takich aut już tutaj nie zobaczyliśmy. Nie próbujmy, to i tak nie ma sensu – podobne zdanie pewnie padło podczas jednej, z narad szefów koncernu.

Może kiedyś się uda

Z kolei na innych rynkach Hyundai z Kią walczą o zdobycie klientów w klasie premium nieustannie i coraz odważniej. Koreańczycy mają nadzieję, że skoro przekonali świat do kupowania swoich samochodów zamiast aut Toyoty i GM, to może i w końcu przekonają ludzi do wybrania Genesisa i Kii, zamiast Audi i BMW.

Obecne wcielenie Kii K900 zdaniem złośliwych trochę za bardzo zapatrzyło się w BMW.

Inwestowanie w tę klasę aut doszło do tak zaawansowanego stopnia, że w 2015 Hyundai utworzył markę premium o nazwie Genesis. Było to ryzykowne, ale opłaciło się. Genesis coraz lepiej radzi sobie na rynku USA. Model G90 sprzedaje się w większych ilościach, niż jego poprzednik ze znaczkiem Hyundaia. Do tego ostatnio koreańska marka premium zyskała nawet zaskakujące wyróżnienie.

Genesis G90 w USA sprzedaje się coraz lepiej.

Genesis swoją drogą, Kia próbuje dalej

Czy utworzenie Genesisa oznacza, że Hyundai z Kią odpuścili sobie oferowanie samochodów luksusowych i oddali pałeczkę oddelegowanemu do tych zadań krewnemu? Nie do końca. Utworzenie Genesisa było bowiem krokiem Hyundaia. Kia po porażce z Opirusem zrobiła sobie krótką przerwę od luksusowych aut, jednak na krótko. W 2012 roku przedstawiła egzotyczną – na tle reszty gamy – luksusową wariację na temat wielkiej limuzyny. Auto pozostaje nieprzerwanie w ofercie i już za 2 tygodnie poznamy jej nowe wcielenie. Na przekór wszystkiemu.

Obecne wcielenie Quorisa zadebiutowało w 2012 roku i wzbudziło mieszane uczucia. Wielu krytyków doszukiwało się w wyglądzie wielkiej koreańskiej limuzyny zbyt dużej inspiracji… BMW serii 7. Sami oceńcie. Auto trafiło do sprzedaży na rynek Bliskiego Wschodu, Ameryki Południowej, Rosji i Ameryki Północnej. Na tym ostatnim zyskało nazwę K900 i właśnie to pod tym emblematem pod koniec marca zadebiutuje jej druga generacja. Mimo, że Amerykanie niespecjalnie chcą kupować błyszczącą od chromu Kię – właśnie w Nowym Jorku będzie miał miejsce debiut.

Nowe wcielenie flagowej Kii powinno już zachować bardziej indywidualny charakter.

Najbardziej wyrafinowana Kia w historii

Druga generacja dużej Kii zyska jeszcze bardziej majestatyczny design. Quorisa/K900 zdobić będzie ogrom chromu, w oczy rzucać się będzie majestatyczny grill, a linia boczna zostanie wzbogacona o okienko w słupku C. Co ciekawsze, Kia wypuściła dziś oficjalne szkice przedstawiające deskę rozdzielczą. Już na rysunkach ocieka ona przepychem, więc seryjne egzemplarze powinny zaoferować wyjątkowo wyrafinowane i luksusowe wyposażenie.

Technicznie Kia Quoris/K900 będzie bliźniakiem Genesisa G90. Pod maskę trafią trzy silniki. Pierwsze dwa rozwiną moc odpowiednio 3 i 3,3 litra i będą widlastymi szóstkami, z kolei flagowa jednostka typu V8 osiągnie pojemność 5 litrów i moc 420 KM.

To będzie największe takie auto w historii marki.

Dotychczasowa sprzedaż luksusowej Kii na rynkach świata szła tak nędznie, jak niegdyś sprzedaż Kii Opirus w Europie. Czy nowa generacja to zmieni? Szczerze wątpimy. Koreańczycy pozostają jednak niezłomni i na swój sposób ich za to podziwiamy. Motoryzacja bez ekscentrycznego folkloru byłaby nudna.

Komentarze

Najnowsze


  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Luksusowa limuzyna z Korei coraz bliżej – nadchodzi Kia K900
Luksusowa limuzyna z Korei coraz bliżej – nadchodzi Kia K900
Luksusowa limuzyna z Korei coraz bliżej – nadchodzi Kia K900

Wielkie, luksusowe limuzyny od lat najlepiej kojarzą się z niemiecką trójcą. Oddają to doskonale wyniki sprzedaży Audi, BMW i Mercedesa, które nie tylko w Europie tworzą beton nie do przebicia. Bez spektakularnych powodzeń walczy z tym Jaguar i Lexus. U nas tego marginesu Koreańczycy nie chcą umacniać, jednak za Oceanem – od lat dzielnie walczą. Kii ostatnio i to nie idzie najlepiej, ale sytuację ma poprawić nowe wcielenie modelu K900.

Koreańska motoryzacja w wydaniu duetu Hyundai-Kia poczyniła w ostatnich dziesięciu latach ogromny skok wizerunkowy i jakościowy. Jeszcze na przełomie stuleci samochody z Korei Południowej kojarzone były z mało finezyjnej stylistyki, średniej jakości i budżetowego charakteru. W 2006 roku wdrożono reformy. Wystarczyła konsekwentna taktyka, europejski renomowany designer oraz zbudowanie centrów konstrukcyjnych w Niemczech oraz USA, aby najpopularniejszy koreański koncern zmienił wizerunek nie do poznania.

Stinger to pierwsza od lat nieszablonowa Kia w Europie. Takie auta nie mają u nas lekko.

Umacnianie pozycji w świecie samochodów masowych jest dla Koreańczyków priorytetem. Rosnąca renoma wśród klientów zachęca jednak Hyundaia z Kią do coraz śmielszych prób zdobycia wymagających klientów. W zeszłym roku poznaliśmy pierwsze gran turismo Kii pod nazwą Stinger. To jednak nie wszystko. Auta luksusowe to niespełniona ambicja Koreańczyków, dlatego od lat nie rezygnują z inwestycji w tę gałąź rynku.

Europę sobie odpuszczamy

Z autami luksusowymi Koreańczycy próbowali sił już wielokrotnie. Na rodzimym rynku szło przyzwoicie. Klienci ze świata nie okazali jednak podobnej sympatii bardziej wyrafinowanym modelom Kii i Hyundaia. Próby Koreańczyków kończyły się niepowodzeniem, a szczególnie źle wypadł epizod z oferowaniem luksusowych pojazdów w Europie. Na szczęście dla koncernu, o tej porażce na Starym Kontynencie już zapomniano.

Kia Opirus miała konkurować m.in. z Audi A6. Sami widzicie, to nie mogło się udać.

Ale my jednak przypominamy. Kia Opirus. Hyundai Grandeur. Świta Wam coś w głowie na temat tych aut? Koreańczycy najchętniej wymazaliby nam z pamięci próby sprzedaży tych pojazdów w Europie. Wyciągnięto zdecydowane wnioski i więcej takich aut już tutaj nie zobaczyliśmy. Nie próbujmy, to i tak nie ma sensu – podobne zdanie pewnie padło podczas jednej, z narad szefów koncernu.

Może kiedyś się uda

Z kolei na innych rynkach Hyundai z Kią walczą o zdobycie klientów w klasie premium nieustannie i coraz odważniej. Koreańczycy mają nadzieję, że skoro przekonali świat do kupowania swoich samochodów zamiast aut Toyoty i GM, to może i w końcu przekonają ludzi do wybrania Genesisa i Kii, zamiast Audi i BMW.

Obecne wcielenie Kii K900 zdaniem złośliwych trochę za bardzo zapatrzyło się w BMW.

Inwestowanie w tę klasę aut doszło do tak zaawansowanego stopnia, że w 2015 Hyundai utworzył markę premium o nazwie Genesis. Było to ryzykowne, ale opłaciło się. Genesis coraz lepiej radzi sobie na rynku USA. Model G90 sprzedaje się w większych ilościach, niż jego poprzednik ze znaczkiem Hyundaia. Do tego ostatnio koreańska marka premium zyskała nawet zaskakujące wyróżnienie.

Genesis G90 w USA sprzedaje się coraz lepiej.

Genesis swoją drogą, Kia próbuje dalej

Czy utworzenie Genesisa oznacza, że Hyundai z Kią odpuścili sobie oferowanie samochodów luksusowych i oddali pałeczkę oddelegowanemu do tych zadań krewnemu? Nie do końca. Utworzenie Genesisa było bowiem krokiem Hyundaia. Kia po porażce z Opirusem zrobiła sobie krótką przerwę od luksusowych aut, jednak na krótko. W 2012 roku przedstawiła egzotyczną – na tle reszty gamy – luksusową wariację na temat wielkiej limuzyny. Auto pozostaje nieprzerwanie w ofercie i już za 2 tygodnie poznamy jej nowe wcielenie. Na przekór wszystkiemu.

Obecne wcielenie Quorisa zadebiutowało w 2012 roku i wzbudziło mieszane uczucia. Wielu krytyków doszukiwało się w wyglądzie wielkiej koreańskiej limuzyny zbyt dużej inspiracji… BMW serii 7. Sami oceńcie. Auto trafiło do sprzedaży na rynek Bliskiego Wschodu, Ameryki Południowej, Rosji i Ameryki Północnej. Na tym ostatnim zyskało nazwę K900 i właśnie to pod tym emblematem pod koniec marca zadebiutuje jej druga generacja. Mimo, że Amerykanie niespecjalnie chcą kupować błyszczącą od chromu Kię – właśnie w Nowym Jorku będzie miał miejsce debiut.

Nowe wcielenie flagowej Kii powinno już zachować bardziej indywidualny charakter.

Najbardziej wyrafinowana Kia w historii

Druga generacja dużej Kii zyska jeszcze bardziej majestatyczny design. Quorisa/K900 zdobić będzie ogrom chromu, w oczy rzucać się będzie majestatyczny grill, a linia boczna zostanie wzbogacona o okienko w słupku C. Co ciekawsze, Kia wypuściła dziś oficjalne szkice przedstawiające deskę rozdzielczą. Już na rysunkach ocieka ona przepychem, więc seryjne egzemplarze powinny zaoferować wyjątkowo wyrafinowane i luksusowe wyposażenie.

Technicznie Kia Quoris/K900 będzie bliźniakiem Genesisa G90. Pod maskę trafią trzy silniki. Pierwsze dwa rozwiną moc odpowiednio 3 i 3,3 litra i będą widlastymi szóstkami, z kolei flagowa jednostka typu V8 osiągnie pojemność 5 litrów i moc 420 KM.

To będzie największe takie auto w historii marki.

Dotychczasowa sprzedaż luksusowej Kii na rynkach świata szła tak nędznie, jak niegdyś sprzedaż Kii Opirus w Europie. Czy nowa generacja to zmieni? Szczerze wątpimy. Koreańczycy pozostają jednak niezłomni i na swój sposób ich za to podziwiamy. Motoryzacja bez ekscentrycznego folkloru byłaby nudna.