3 lata temu europejski rynek na dobre pożegnał się z Hondą Accord. Producent zdecydował się skupić na innych rynkach,  z naciskiem na Stany Zjednoczone, gdzie od lat auto ma silną pozycję. Zaprezentowana jesienią zeszłego roku dziesiąta generacja popularnego japońskiego sedana w kolejny rok weszła z ogromnym trudem. Niektórzy amerykańscy dealerzy nie przyjmują pełnych dostaw z fabryki. Nadchodzą ciężkie czasy dla Accorda.

Jeszcze nie tak dawno Honda Accord była jednym, ze sztandarowych elementów oferty japońskiej marki w Europie. Do dziś nie jest ona wyjątkowym widokiem również na polskich drogach. Dobrze rozpoznawalne auto klasy średniej jednak sukcesywnie traciło popularność wśród klientów. Z roku na rok ostatnie znane Europejczykom ósme wcielenie stawało się coraz bardziej marginalnym elementem rynku. Sytuacja ta skłoniła ostatecznie Hondę do zrezygnowania ze swojej obecności w Europie. Niedawno mogliście przeczytać o tym w pierwszym artykule z naszej serii Życie po Europie.

Trudne czasy

Po 2015 roku Honda pełnię uwagi poświęciła w szczególności Ameryce Północnej. Stany Zjednoczone od lat należą do największych rynków dla samochodów klasy średniej i do niedawna był on tam względnie mocny. Niestety, niekorzystne trendy dla tego segmentu zaczynają docierać już za Ocean.

Dziesiąte wcielenie Accorda zadebiutowało jesienią 2017 roku.

Po 5 latach produkcji dotychczasowego, dziewiątego wcielenia Accord we wrześniu ubiegłego roku doczekał się dziesiątej generacji. Jako że USA to najważniejszy zagraniczny rynek zbytu dla Hondy to właśnie tam nowy Accord zadebiutował jako pierwszy. Sprzedaż ruszyła jesienią, jednak od początku nowego roku duży sedan Hondy ma pod górkę…

Leasing leasingowi nierówny

Popularność nowego Accorda wśród amerykańskich klientów utrzymuje się na wyjątkowo niezadowalającym poziomie. Nie pomogło zdobycie tytułu Północnoamerykańskiego Samochodu Roku 2018. Sytuacja dotarła do tak niepokojącego stopnia, że niektórzy dealerzy Hondy nie przyjmują dostaw z fabryki w Marysville.

Niekorzystne tendencje dla klasy średniej to tylko jedna, z przyczyn trudnego startu nowego Accorda. Inna przyczyna to przede wszystkim mało korzystna oferta leasingowa. Główny konkurent, Toyota, ze swoim Camry ma korzystniejszą propozycję. 219 dolarów za Camry w stosunku do 249 dolarów za Accorda dla wielu klientów to istotna różnica w dłuższej perspektywie.

Jak dziś odnalazłby się Accord w Europie? Pozostają nam tylko domysły. Podoba Wam się?

Opisywany sposób użytkowania samochodów jest bardzo popularny w wielu obszarach miejskich w USA na czele z Nowym Jorkiem i Kalifornią.

Produkt obroni się sam?

Co na to Honda? Marka pozostaje w kontakcie z dealerami skarżącymi się na nadmiar dostaw Accordów. Amerykański przedstawiciel marki uspokaja, że dobry produkt obroni się sam. Nowy Accord to najlepszy sedan, jaki wyprodukowaliśmy – twierdzi.

źródło: autonews.com