RPO: Opłata za odholowanie auta w Warszawie również niezgodna z prawem

Warto zaznaczyć na wstępie, że RPO złożył skargi w kilku miastach, w Łodzi miasto już zwraca pieniądze.Obecnie odholowanie auta na terenie Warszawy kosztuje 478 zł. Rzecznik Praw Obywatelskich uznał, że stawki zostały uchwalone niezgodnie z prawem i zaskarżył przepis, a Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie przyznał mu rację. Gdy wyrok się uprawomocni, to kierowcy będą mogli ubiegać się o zwrot opłaty.

Przypomnijmy, że Rada Warszawy ustaliła wysokość opłat za odholowanie auta i postój na parkingu w 2016 roku. RPO twierdził natomiast, że stawki są ustalone arbitralnie przez Radę Warszawy, a co za tym idzie uchwała została wydana z naruszeniem prawa.

To jedna z kilkunastu skarg Adama Bodnara na takie opłaty w różnych miastach. Rzecznik Praw Obywatelskich słusznie zwrócił uwagę na fakt, że ustalenie wysokości opłat, powinno zależeć od rzeczywistych kosztów usług odholowania pojazdów i przechowywania ich na parkingach, świadczonych przez firmy z danego powiatu. Tymczasem rady wielu miast ustalają stawki, które nawet kilkukrotnie przekraczają koszt tych usług. Według RPO władze reperują tym swój budżet, a nie odzyskują koszty.

W opisywanym tutaj przypadku RPO zaskarżył uchwałę Rady m.st. Warszawy z 26 listopada 2015 r. Ustalała ona wysokość opłat w 2016 r. za usunięcie pojazdu z drogi i przechowywanie go na parkingu. Koszt odholowania pojazdów o masie do 3,5 ton wynosił 478 zł, a powyżej 16 ton – 1247 zł. Koszt ich przechowywania to – odpowiednio – 37 zł i 132 zł za dobę. Stawki te były niższe tylko o 2 zł od dopuszczalnego maksymalnego poziomu, który corocznie określa Minister Finansów.

RPO zarzucił Radzie, że nie ustaliła relacji takich kosztów do wysokości swych stawek. Otóż to! Informacji o tym nie ma ani w uzasadnieniu projektu uchwały, ani w protokole sesji Rady – wskazał RPO.

Chodzi o to, że Rada ustaliła stawki na niemal maksymalnym poziomie, ale nie wyjaśniła jednoznacznie powodu takich działań. Rada uzasadniła, że chce utrzymać dochody z tego tytułu na poziomie z zeszłego roku. Zdaniem Adama Bodnara, można z tego wnosić, że przy wyznaczaniu opłat Rada kierowała się względami fiskalnymi. Tymczasem Prawo o ruchu drogowym nie zna przesłanki zapewnienia jak najwyższych wpływów do budżetu miasta przy określaniu tych stawek.

W 2017 r. RPO zaskarżył do Trybunału Konstytucyjnego przepisy, które stanowią, że odholowany na parking pojazd oddaje się po okazaniu dowodu opłaty za jego usunięcie i parkowanie. Zdaniem RPO nieproporcjonalnie ogranicza to prawo własności, gdyż ustanawia swoisty zastaw na pojeździe. Dzisiaj gdy pojazd zostanie odholowany chociażby w centrum Warszawy, to musimy się udać w kilka miejsc. Najpierw do pojazdu, gdy mamy coś do zabrania, potem kilka kilometrów dalej w celu otrzymania decyzji i mandatu. Następnie na pocztę aby dokonać opłaty. Dopiero z kwitkiem wracamy po auto. W nocy proces jest jeszcze bardziej skomplikowany.

Rzecznik wygrał już sprawy m.in. w Szczecinie, Wrocławiu, Łodzi, Gdańsku, Lublinie czy Legnicy.

 

Źródło: Rzecznik Praw Obywatelskich

Komentarze

Najnowsze

  •  

    TEST: Volvo XC60 D4 Inscription 190 KM

    Czego można więcej odczekiwać od auta, niż to co oferuje dobrze wyposażone Volvo XC60? Na chwilę obecną nic mi nie przychodzi do...
    18 października 2018

  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

RPO: Opłata za odholowanie auta w Warszawie również niezgodna z prawem
RPO: Opłata za odholowanie auta w Warszawie również niezgodna z prawem
RPO: Opłata za odholowanie auta w Warszawie również niezgodna z prawem

Warto zaznaczyć na wstępie, że RPO złożył skargi w kilku miastach, w Łodzi miasto już zwraca pieniądze.Obecnie odholowanie auta na terenie Warszawy kosztuje 478 zł. Rzecznik Praw Obywatelskich uznał, że stawki zostały uchwalone niezgodnie z prawem i zaskarżył przepis, a Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie przyznał mu rację. Gdy wyrok się uprawomocni, to kierowcy będą mogli ubiegać się o zwrot opłaty.

Przypomnijmy, że Rada Warszawy ustaliła wysokość opłat za odholowanie auta i postój na parkingu w 2016 roku. RPO twierdził natomiast, że stawki są ustalone arbitralnie przez Radę Warszawy, a co za tym idzie uchwała została wydana z naruszeniem prawa.

To jedna z kilkunastu skarg Adama Bodnara na takie opłaty w różnych miastach. Rzecznik Praw Obywatelskich słusznie zwrócił uwagę na fakt, że ustalenie wysokości opłat, powinno zależeć od rzeczywistych kosztów usług odholowania pojazdów i przechowywania ich na parkingach, świadczonych przez firmy z danego powiatu. Tymczasem rady wielu miast ustalają stawki, które nawet kilkukrotnie przekraczają koszt tych usług. Według RPO władze reperują tym swój budżet, a nie odzyskują koszty.

W opisywanym tutaj przypadku RPO zaskarżył uchwałę Rady m.st. Warszawy z 26 listopada 2015 r. Ustalała ona wysokość opłat w 2016 r. za usunięcie pojazdu z drogi i przechowywanie go na parkingu. Koszt odholowania pojazdów o masie do 3,5 ton wynosił 478 zł, a powyżej 16 ton – 1247 zł. Koszt ich przechowywania to – odpowiednio – 37 zł i 132 zł za dobę. Stawki te były niższe tylko o 2 zł od dopuszczalnego maksymalnego poziomu, który corocznie określa Minister Finansów.

RPO zarzucił Radzie, że nie ustaliła relacji takich kosztów do wysokości swych stawek. Otóż to! Informacji o tym nie ma ani w uzasadnieniu projektu uchwały, ani w protokole sesji Rady – wskazał RPO.

Chodzi o to, że Rada ustaliła stawki na niemal maksymalnym poziomie, ale nie wyjaśniła jednoznacznie powodu takich działań. Rada uzasadniła, że chce utrzymać dochody z tego tytułu na poziomie z zeszłego roku. Zdaniem Adama Bodnara, można z tego wnosić, że przy wyznaczaniu opłat Rada kierowała się względami fiskalnymi. Tymczasem Prawo o ruchu drogowym nie zna przesłanki zapewnienia jak najwyższych wpływów do budżetu miasta przy określaniu tych stawek.

W 2017 r. RPO zaskarżył do Trybunału Konstytucyjnego przepisy, które stanowią, że odholowany na parking pojazd oddaje się po okazaniu dowodu opłaty za jego usunięcie i parkowanie. Zdaniem RPO nieproporcjonalnie ogranicza to prawo własności, gdyż ustanawia swoisty zastaw na pojeździe. Dzisiaj gdy pojazd zostanie odholowany chociażby w centrum Warszawy, to musimy się udać w kilka miejsc. Najpierw do pojazdu, gdy mamy coś do zabrania, potem kilka kilometrów dalej w celu otrzymania decyzji i mandatu. Następnie na pocztę aby dokonać opłaty. Dopiero z kwitkiem wracamy po auto. W nocy proces jest jeszcze bardziej skomplikowany.

Rzecznik wygrał już sprawy m.in. w Szczecinie, Wrocławiu, Łodzi, Gdańsku, Lublinie czy Legnicy.

 

Źródło: Rzecznik Praw Obywatelskich