Koniec hostess na imprezach samochodowych, czyli echa #MeeToo w motoryzacji

Akcję #MeeToo zapoczątkował skandal wokół Harveya Weinsteina. Rozpoczęła się debata na temat traktowania kobiet w miejscach pracy. Oberwało się także branży motoryzacyjnej. Kontrowersje wywołuje jednak ostatnia tendencja, na mocy której odchodzi się od hostess towarzyszących stoiskom na wystawach samochodowych. Niektórzy twierdzą, że bez pytania się ich o zdanie.

#MeeToo to akcja, której celem było zachęcenie kobiet do nagłaśniania przypadków podobnych do takich, jakie spotkał liczne współpracowniczki holywoodzkiego producenta, Harveya Weinsteina. W ramach efektu kuli śniegowej, o molestowaniu seksualnym w pracy zaczęły mówić także kobiety z branży motoryzacyjnej. Według raportu New York Times, na przypadki niewłaściwego zachowania ze strony szefów i kolegów z pracy skarżyły się pracownice fabryki Forda w Chicago.

Rewolucja obyczajowa w motoryzacji

Najsłynniejsza akcja zeszłego roku zaczyna jednak zbierać szersze żniwo, niż jeszcze niedawno niektórzy mogli się spodziewać. Wokół branży motoryzacyjnej najwięcej mówi się w ostatnich miesiącach nie o przypadkach molestowania seksualnego, lecz o innym aspekcie związanym z pozycją kobiet w społeczeństwie. I tutaj rozpętała się burza.

Na fali #MeeToo coraz więcej osób zaczęło nagłaśniać kwestię hostess na imprezach samochodowych. Obecność pań w takim charakterze, zdaniem sceptyków, to przykład przedmiotowego traktowania kobiet. Mnożące się opinie o podobnym wydźwięku spowodowały, że z w 2018 roku mamy do czynienia z małą rewolucją obyczajową. Nie każdemu się podoba jednak jej kierunek.

Grid Girls w towarzystwie Sebastiana Vettela

Koniec grid girls

Na początku bieżącego roku kontrowersje wywołała decyzja organizatorów wyścigów Formuły 1, którzy ogłosili, że na otwierających sezon marcowych zawodach w Melbourne nie pojawią się słynne grid girls. Pod tym obco brzmiącym terminem kryje się zwyczajowe określenie na hostessy, które od lat pojawiają się na licznych zawodach F1. Reklamują one sponsorów i pozują do zdjęć promujących imprezę. Dla wielu z nich to trampolina do kariery w modelingu.

Obecność pań na zawodach Formuły 1 stała się wieloletnią tradycją, jednak organizatorzy postanowili z nią zerwać. Wytoczyli argument o walce z przedmiotowym traktowaniem kobiet, które – ich zdaniem – nie pasuje do wartości wyznawanych przez członków spółki Liberty Media, odpowiedzialnej za organizację. W odpowiedzi na to pojawiły się głosy, że to odbieranie okazji do dobrego zarobku, na który panie zgadzają się dobrowolnie. I gdy ledwo co ustała obyczajowa jatka, kolejny sektor motoryzacji kontynuuje kontrowersyjne przemiany.

Hostessy na tegorocznych targach w Genewie. Nie wszyscy producenci zrezygnowali z ich obecności.

Zamiast modelek – merytoryczni eksperci

Tuż przed startem wystawy w Genewie wielu producentów ogłosiło, że planuje odejść od zwyczaju zatrudniania hostess promujących ich stoiska. Grono to utworzyli m.in. Nissan, Fiat, Lexus, Peugeot i Renault. Powtórzono tutaj argument o uprzedmiotowieniu kobiet, na które szefowie znanych marek motoryzacyjnych nie chcą już dalej pozwalać. Uprzedzając głosy krytyków, przedstawiciele koncernów dodali, że zamiast modelek pełniących rolę ozdoby chcą wystawić ekspertów, którzy będą udzielać fachowych odpowiedzi na pytania zwiedzających i wzmocnią merytoryczną rolę stoisk samochodowych na targach.

Ponownie, krytycy tego stanowiska firm motoryzacyjnych przypomnieli, że modelki niespodziewanie straciły pracę, jaką wykonywały dobrowolnie. Niektórzy zarzucali firmom motoryzacyjnym, ich zdaniem, hipokryzję. Przypomniano, że przez lata producenci nie byli przejęci obyczajowym aspektem obecności modelek na stoiskach i ich troska o ten aspekt jest fałszywa.

źródło: carscoops.com

Komentarze

Najnowsze

  •  

    TEST: Volvo XC60 D4 Inscription 190 KM

    Czego można więcej odczekiwać od auta, niż to co oferuje dobrze wyposażone Volvo XC60? Na chwilę obecną nic mi nie przychodzi do...
    18 października 2018

  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Koniec hostess na imprezach samochodowych, czyli echa #MeeToo w motoryzacji
Koniec hostess na imprezach samochodowych, czyli echa #MeeToo w motoryzacji
Koniec hostess na imprezach samochodowych, czyli echa #MeeToo w motoryzacji

Akcję #MeeToo zapoczątkował skandal wokół Harveya Weinsteina. Rozpoczęła się debata na temat traktowania kobiet w miejscach pracy. Oberwało się także branży motoryzacyjnej. Kontrowersje wywołuje jednak ostatnia tendencja, na mocy której odchodzi się od hostess towarzyszących stoiskom na wystawach samochodowych. Niektórzy twierdzą, że bez pytania się ich o zdanie.

#MeeToo to akcja, której celem było zachęcenie kobiet do nagłaśniania przypadków podobnych do takich, jakie spotkał liczne współpracowniczki holywoodzkiego producenta, Harveya Weinsteina. W ramach efektu kuli śniegowej, o molestowaniu seksualnym w pracy zaczęły mówić także kobiety z branży motoryzacyjnej. Według raportu New York Times, na przypadki niewłaściwego zachowania ze strony szefów i kolegów z pracy skarżyły się pracownice fabryki Forda w Chicago.

Rewolucja obyczajowa w motoryzacji

Najsłynniejsza akcja zeszłego roku zaczyna jednak zbierać szersze żniwo, niż jeszcze niedawno niektórzy mogli się spodziewać. Wokół branży motoryzacyjnej najwięcej mówi się w ostatnich miesiącach nie o przypadkach molestowania seksualnego, lecz o innym aspekcie związanym z pozycją kobiet w społeczeństwie. I tutaj rozpętała się burza.

Na fali #MeeToo coraz więcej osób zaczęło nagłaśniać kwestię hostess na imprezach samochodowych. Obecność pań w takim charakterze, zdaniem sceptyków, to przykład przedmiotowego traktowania kobiet. Mnożące się opinie o podobnym wydźwięku spowodowały, że z w 2018 roku mamy do czynienia z małą rewolucją obyczajową. Nie każdemu się podoba jednak jej kierunek.

Grid Girls w towarzystwie Sebastiana Vettela

Koniec grid girls

Na początku bieżącego roku kontrowersje wywołała decyzja organizatorów wyścigów Formuły 1, którzy ogłosili, że na otwierających sezon marcowych zawodach w Melbourne nie pojawią się słynne grid girls. Pod tym obco brzmiącym terminem kryje się zwyczajowe określenie na hostessy, które od lat pojawiają się na licznych zawodach F1. Reklamują one sponsorów i pozują do zdjęć promujących imprezę. Dla wielu z nich to trampolina do kariery w modelingu.

Obecność pań na zawodach Formuły 1 stała się wieloletnią tradycją, jednak organizatorzy postanowili z nią zerwać. Wytoczyli argument o walce z przedmiotowym traktowaniem kobiet, które – ich zdaniem – nie pasuje do wartości wyznawanych przez członków spółki Liberty Media, odpowiedzialnej za organizację. W odpowiedzi na to pojawiły się głosy, że to odbieranie okazji do dobrego zarobku, na który panie zgadzają się dobrowolnie. I gdy ledwo co ustała obyczajowa jatka, kolejny sektor motoryzacji kontynuuje kontrowersyjne przemiany.

Hostessy na tegorocznych targach w Genewie. Nie wszyscy producenci zrezygnowali z ich obecności.

Zamiast modelek – merytoryczni eksperci

Tuż przed startem wystawy w Genewie wielu producentów ogłosiło, że planuje odejść od zwyczaju zatrudniania hostess promujących ich stoiska. Grono to utworzyli m.in. Nissan, Fiat, Lexus, Peugeot i Renault. Powtórzono tutaj argument o uprzedmiotowieniu kobiet, na które szefowie znanych marek motoryzacyjnych nie chcą już dalej pozwalać. Uprzedzając głosy krytyków, przedstawiciele koncernów dodali, że zamiast modelek pełniących rolę ozdoby chcą wystawić ekspertów, którzy będą udzielać fachowych odpowiedzi na pytania zwiedzających i wzmocnią merytoryczną rolę stoisk samochodowych na targach.

Ponownie, krytycy tego stanowiska firm motoryzacyjnych przypomnieli, że modelki niespodziewanie straciły pracę, jaką wykonywały dobrowolnie. Niektórzy zarzucali firmom motoryzacyjnym, ich zdaniem, hipokryzję. Przypomniano, że przez lata producenci nie byli przejęci obyczajowym aspektem obecności modelek na stoiskach i ich troska o ten aspekt jest fałszywa.

źródło: carscoops.com