Ustawa o elektromobilności wchodzi w życie. I już ma pod górkę

W ostatni czwartek zaczęła funkcjonować tzw. e-ustawa, czyli mówiąc w skrócie – stworzenie warunków pod rozwój leniwie rozwijającego się rynku alternatywnych źródeł napędu. Dzięki temu po zakupie auta elektrycznego nie zapłacisz za parkowanie w mieście i pojedziesz buspasem. Jednak wbrew obietnicom może wystąpić problem ze zwolnieniem z akcyzy.

Jeszcze w zeszłym dziesięcioleciu samochody elektryczne i hybrydowe uchodziły za egzotykę i niszową alternatywę dla spalinowych źródeł napędu. Jednak w ciągu ostatnich lat rozwój technologii alternatywnych źródeł napędu poszedł tak do przodu, że są one coraz poważniej traktowane nie tylko przez producentów samochodów, ale i przez klientów oraz rządy państw.

Wskutek rozpoczętej odpowiednio wcześnie – czyli przed boomem na „elektryki” – polityki zachęcającej do zakupu takich samochodów, mieszkańcy Holandii czy Norwegii od dawna cieszą się powszechnym widokiem tego typu pojazdów na swoich drogach. Odwiedzając wspomniane państwa problemem nie jest też znalezienie stacji ładowania, często obleganych przez właścicieli.

Rozwój rynku samochodów elektrycznych w Norwegii doszedł nawet do tego stopnia, że państwo wycofuje się z dotacji i przywilejów odchodząc np. od dofinansowania kupna auta na prąd. Szacuje się, że nawet 2% wszystkich samochodów na norweskich drogach napędza prąd, co na skalę europejską jest liczbą rekordową.

Polska w tym biegu pozostaje daleko w tyle, jednak trzeba uczciwie przyznać, że raczkujemy powoli w dobrą stronę. Proces ten ma przyspieszyć ustawa o elektromobilności, która weszła w życie 22 lutego. Realizuje ona założenia dyrektywy Parlamentu Europejskiego z 2014 roku, której celem jest tworzenie przez państwo rozwiązań stymulujących rozwój rynku samochodów m.in. elektrycznych i napędzanych wodorem.

Buspasy, parkingi i akcyza?

Ministerstwo Energii, odpowiadające za kształt przyjętej tzw. e-ustawy, zawarło w niej szereg przywilejów dla potencjalnych nabywców samochodów napędzanych alternatywnymi źródłami energii. Należy do nich możliwość poruszania się po buspasach, brak opłat za parkowanie w płatnych strefach oraz przede wszystkim zwolnienie z 3,1% procentowej akcyzy. Niestety, ostatni przywilej napotkał istotny problem. Jak podaje portal samar.pl:

„Zgodnie z art. 85 ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych przepisy dotyczące zmian w podatku akcyzowym wchodzą w życie od dnia ogłoszenia pozytywnej decyzji Komisji Europejskiej o zgodności pomocy publicznej przewidzianej w tych przepisach ze wspólnym rynkiem lub stwierdzenia przez Komisję Europejską, że przepisy te nie stanowią pomocy publicznej„

W czym problem?

Komisja Europejska nie zajęła jeszcze stanowiska w opisanej sprawie. Ministerstwo Energii twierdzi, że jest w kontakcie z unijnym organem, aby wyjaśnić tę kwestię i jak najszybciej ją rozwiązać. Pozostaje mieć nadzieję, że ustawa przyniesie w dłuższej perspektywie czasu pozytywne zmiany. Poza wspomnianymi korzyściami dla nabywców m.in. aut elektrycznych ustawa zakłada także optymistyczne zmiany w infrastrukturze.

Do końca 2020 roku ma powstać około 6 tysięcy punktów ładowania w całym kraju o standardowej mocy, a także 400 punktów ładowania o zwiększonej mocy. Warto dodać, że usługa ładowania nie będzie traktowana jako sprzedaż energii elektrycznej i nie będzie wymagała koncesji.

Już niebawem zatem przekonamy się, czy wystosowana przez państwo zachęta spowoduje, że na ulicach polskich miast pojawią się drogowe krajobrazy podobne do tych, z Oslo czy Amsterdamu.

Źródło: samar.pl

Komentarze

Najnowsze

  •  

    TEST: Volvo XC60 D4 Inscription 190 KM

    Czego można więcej odczekiwać od auta, niż to co oferuje dobrze wyposażone Volvo XC60? Na chwilę obecną nic mi nie przychodzi do...
    18 października 2018

  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Ustawa o elektromobilności wchodzi w życie. I już ma pod górkę
Ustawa o elektromobilności wchodzi w życie. I już ma pod górkę
Ustawa o elektromobilności wchodzi w życie. I już ma pod górkę

W ostatni czwartek zaczęła funkcjonować tzw. e-ustawa, czyli mówiąc w skrócie – stworzenie warunków pod rozwój leniwie rozwijającego się rynku alternatywnych źródeł napędu. Dzięki temu po zakupie auta elektrycznego nie zapłacisz za parkowanie w mieście i pojedziesz buspasem. Jednak wbrew obietnicom może wystąpić problem ze zwolnieniem z akcyzy.

Jeszcze w zeszłym dziesięcioleciu samochody elektryczne i hybrydowe uchodziły za egzotykę i niszową alternatywę dla spalinowych źródeł napędu. Jednak w ciągu ostatnich lat rozwój technologii alternatywnych źródeł napędu poszedł tak do przodu, że są one coraz poważniej traktowane nie tylko przez producentów samochodów, ale i przez klientów oraz rządy państw.

Wskutek rozpoczętej odpowiednio wcześnie – czyli przed boomem na „elektryki” – polityki zachęcającej do zakupu takich samochodów, mieszkańcy Holandii czy Norwegii od dawna cieszą się powszechnym widokiem tego typu pojazdów na swoich drogach. Odwiedzając wspomniane państwa problemem nie jest też znalezienie stacji ładowania, często obleganych przez właścicieli.

Rozwój rynku samochodów elektrycznych w Norwegii doszedł nawet do tego stopnia, że państwo wycofuje się z dotacji i przywilejów odchodząc np. od dofinansowania kupna auta na prąd. Szacuje się, że nawet 2% wszystkich samochodów na norweskich drogach napędza prąd, co na skalę europejską jest liczbą rekordową.

Polska w tym biegu pozostaje daleko w tyle, jednak trzeba uczciwie przyznać, że raczkujemy powoli w dobrą stronę. Proces ten ma przyspieszyć ustawa o elektromobilności, która weszła w życie 22 lutego. Realizuje ona założenia dyrektywy Parlamentu Europejskiego z 2014 roku, której celem jest tworzenie przez państwo rozwiązań stymulujących rozwój rynku samochodów m.in. elektrycznych i napędzanych wodorem.

Buspasy, parkingi i akcyza?

Ministerstwo Energii, odpowiadające za kształt przyjętej tzw. e-ustawy, zawarło w niej szereg przywilejów dla potencjalnych nabywców samochodów napędzanych alternatywnymi źródłami energii. Należy do nich możliwość poruszania się po buspasach, brak opłat za parkowanie w płatnych strefach oraz przede wszystkim zwolnienie z 3,1% procentowej akcyzy. Niestety, ostatni przywilej napotkał istotny problem. Jak podaje portal samar.pl:

„Zgodnie z art. 85 ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych przepisy dotyczące zmian w podatku akcyzowym wchodzą w życie od dnia ogłoszenia pozytywnej decyzji Komisji Europejskiej o zgodności pomocy publicznej przewidzianej w tych przepisach ze wspólnym rynkiem lub stwierdzenia przez Komisję Europejską, że przepisy te nie stanowią pomocy publicznej„

W czym problem?

Komisja Europejska nie zajęła jeszcze stanowiska w opisanej sprawie. Ministerstwo Energii twierdzi, że jest w kontakcie z unijnym organem, aby wyjaśnić tę kwestię i jak najszybciej ją rozwiązać. Pozostaje mieć nadzieję, że ustawa przyniesie w dłuższej perspektywie czasu pozytywne zmiany. Poza wspomnianymi korzyściami dla nabywców m.in. aut elektrycznych ustawa zakłada także optymistyczne zmiany w infrastrukturze.

Do końca 2020 roku ma powstać około 6 tysięcy punktów ładowania w całym kraju o standardowej mocy, a także 400 punktów ładowania o zwiększonej mocy. Warto dodać, że usługa ładowania nie będzie traktowana jako sprzedaż energii elektrycznej i nie będzie wymagała koncesji.

Już niebawem zatem przekonamy się, czy wystosowana przez państwo zachęta spowoduje, że na ulicach polskich miast pojawią się drogowe krajobrazy podobne do tych, z Oslo czy Amsterdamu.

Źródło: samar.pl