Posłowie Nowoczesnej chcą kar za usuwanie filtra DPF

Według projektu klubu Nowoczesnej za usunięcie filtra DPF miałaby grozić wysoka grzywna. Co ciekawe konsekwencje poniósłby nie tylko właściciel auta, który pozbył się tego elementu ze swojego auta, ale także mechanik, który tego typu usługi oferuje. Zdaniem posłów groźba surowej kary przyczyniłaby się do polepszenia jakości powietrza w miastach.

Posłowie Nowoczesnej opracowali kilka projektów, które ich zdaniem miałyby polepszyć jakość powietrza w naszym kraju. Nas zainteresował jeden z nich, który bezpośrednio dotyczy wielu właścicieli aut nad Wisłą. Parlamentarzyści chcą, aby można było karać właściciela za brak filtra DPF, który fabrycznie się w jego aucie znajdował, a został usunięty. Karę poniósłby także właściciel warsztatu, który oferuje taką usługę lub gdyby udowodniono mu, że taką czynność w aucie wykonał.

Według projektu grzywna miałaby sięgać nawet 5 tysięcy złotych. Trzeba się zgodzić, że faktycznie wielu kierowców mocno by się zastanowiło zanim zdecydowaliby się na wyrzucenie filtra ze swojego samochodu.
W tej chwili usunięcie DPF lub jego regeneracja (jeżeli jest to jeszcze możliwe) kosztuje od kilkuset do nawet tysiąca złotych. To dużo taniej niż zakup nowego elementu lub jego regeneracja. Oczywiście mówię tutaj o zamiennikach czy też usłudze w zwykłym warsztacie, bo wizyta w ASO w celu wymiany filtra może spowodować zawał :). Umówmy się, że wydanie kilku a nawet 10 000 złotych w autoryzowanym serwisie, przy naszych zarobkach, to już nie lada wydatek.

W Polsce za wycięcie filtra można obecnie stracić dowód rejestracyjny podczas ewentualnej kontroli drogowej. Można też mieć z tego powodu problemy z przeglądem technicznym (zgodnie z przepisami auto bez DPF nie powinno przejść ścieżki diagnostycznej). Tyle jeżeli chodzi o teorię, bo w praktyce, to wiemy jak to się odbywa. Zdecydowanie głupim pomysłem jest wybranie się samochodem bez DPF do wielu krajów UE, tam kary sięgają wielu tysięcy euro.

Komentarze

Najnowsze


  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Posłowie Nowoczesnej chcą kar za usuwanie filtra DPF
Posłowie Nowoczesnej chcą kar za usuwanie filtra DPF
Posłowie Nowoczesnej chcą kar za usuwanie filtra DPF

Według projektu klubu Nowoczesnej za usunięcie filtra DPF miałaby grozić wysoka grzywna. Co ciekawe konsekwencje poniósłby nie tylko właściciel auta, który pozbył się tego elementu ze swojego auta, ale także mechanik, który tego typu usługi oferuje. Zdaniem posłów groźba surowej kary przyczyniłaby się do polepszenia jakości powietrza w miastach.

Posłowie Nowoczesnej opracowali kilka projektów, które ich zdaniem miałyby polepszyć jakość powietrza w naszym kraju. Nas zainteresował jeden z nich, który bezpośrednio dotyczy wielu właścicieli aut nad Wisłą. Parlamentarzyści chcą, aby można było karać właściciela za brak filtra DPF, który fabrycznie się w jego aucie znajdował, a został usunięty. Karę poniósłby także właściciel warsztatu, który oferuje taką usługę lub gdyby udowodniono mu, że taką czynność w aucie wykonał.

Według projektu grzywna miałaby sięgać nawet 5 tysięcy złotych. Trzeba się zgodzić, że faktycznie wielu kierowców mocno by się zastanowiło zanim zdecydowaliby się na wyrzucenie filtra ze swojego samochodu.
W tej chwili usunięcie DPF lub jego regeneracja (jeżeli jest to jeszcze możliwe) kosztuje od kilkuset do nawet tysiąca złotych. To dużo taniej niż zakup nowego elementu lub jego regeneracja. Oczywiście mówię tutaj o zamiennikach czy też usłudze w zwykłym warsztacie, bo wizyta w ASO w celu wymiany filtra może spowodować zawał :). Umówmy się, że wydanie kilku a nawet 10 000 złotych w autoryzowanym serwisie, przy naszych zarobkach, to już nie lada wydatek.

W Polsce za wycięcie filtra można obecnie stracić dowód rejestracyjny podczas ewentualnej kontroli drogowej. Można też mieć z tego powodu problemy z przeglądem technicznym (zgodnie z przepisami auto bez DPF nie powinno przejść ścieżki diagnostycznej). Tyle jeżeli chodzi o teorię, bo w praktyce, to wiemy jak to się odbywa. Zdecydowanie głupim pomysłem jest wybranie się samochodem bez DPF do wielu krajów UE, tam kary sięgają wielu tysięcy euro.