Raport NIK – co siódmy radiowóz powinien zostać wycofany z użytku

Czytając najnowszy raport NIK włos jeży się na głowie. Wynika z niego, że większość funkcjonariuszy drogówki nie przeszła żadnych szkoleń dotyczących doskonalenia techniki jazdy. Stworzono wprawdzie symulator jazdy za 6,5 mln zł, ale z powodu nieporozumień wewnątrzresortowych nie jest używany. Jest też spore grono policjantów używających sygnałów uprzywilejowania bez uprawnień. Funkcjonariuszom zdarza im się też jeździć radiowozami bez badań technicznych.

Choć policyjne samochody są w miarę regularnie wymieniane na nowe, Najwyższa Izba Kontroli twierdzi, że problem z wyeksploatowanymi radiowozami jest poważny. 1/4 pojazdów przejechała już ponad 200 000 km, a co siódmy samochód powinien zostać wycofany z użytkowania. To i tak jest w miarę dobra sytuacja, która jednak wynika z faktu, że w 2015 roku złagodzono kryteria dotyczące uznawania sprzętu za zużyty. W związku z tym w styczniu 2015 należało wycofać 40% wyposażenia, a w lipcu – po zmianie przepisów – już tylko 13%.

Połowa uszkodzeń radiowozów z winy policjantów

Z raportu dowiadujemy się, że w latach 2015-2016 co trzeci radiowóz uległ uszkodzeniu, a ponad połowa z tych przypadków była z winy funkcjonariusza. W całej policji do szkód dochodziło średnio co godzinę. NIK informuje, że może to wynikać z braku szkoleń i sprawdzania umiejętności policjantów za kierownicą. Dla przykładu aż 90% sprawców tych zdarzeń nie przeszło żadnego szkolenia dotyczącego doskonalenia techniki jazdy.

22 000 samochodów, 40 marek, 250 modeli

Flota samochodowa policji składa się niemal z 22 000 pojazdów i jak informuje NIK, jest ona niesamowicie zróżnicowana jeżeli chodzi o marki. Jest ich ponad 40. Mamy też 250 różnych modeli, co oznacza że próby standaryzacji floty zakończyły się niepowodzeniem.

Większość z tych pojazdów nie należy do najmłodszych – ma już 9-10 lat. Dopiero w 2014 roku zaczęto bardziej intensywnie kupować kolejne samochody. Najlepszymi latami jak dotąd był okres 2015-2016, kiedy w ręce policjantów trafiło 3500 nowych pojazdów. Oznacza to, że zdarzały się sytuacje, kiedy auta spełniały kryteria wycofania, ale dalej były w użyciu. Działo się tak się ze względu na braki sprzętowe.

NIK informuje, że 23 z 25 skontrolowanych jednostek policji miała samochody na poziomie niższym od ustalonych norm. Łącznie w tych jednostkach brakowało 636 pojazdów, w większości furgonów, aut terenowych oraz pojazdów specjalistycznych. Przez braki w samochodach policjanci często zgłaszali konieczność zmiany terminu realizacji zadań, a co za tym idzie – każde zgłoszenie realizowane było dłużej.

Poza tym kontrola wskazuje, że policja nie radzi sobie z naprawą radiowozów. Dla przykładu Komenda Stołeczna Policji nie posiada stacji obsługi pojazdów i m.in. dlatego, w ciągu roku 2000 radiowozów (9% wszystkich pojazdów) zostało wyłączonych z ruchu na 10-20 dni. Co więcej część radiowozów jeździła przez jakiś czas bez ważnych badań technicznych.

Policjanci nie potrafią prowadzić?

Kontrola wykazała również, że „zdecydowana większość policjantów nie przeszła szkolenia z technik doskonalenia jazdy”. Jeżeli już ktoś był na takie szkolenia kierowany, to głównie funkcjonariusze z ruchu drogowego. Kontrola wykazała, że dotyczyło to zaledwie 153 policjantów w roku 2015 oraz 240 w roku 2016, co stanowi odpowiednio 9 i 12% zgłoszonego wcześniej zapotrzebowania. Ponadto NIK wskazuje, że przez szkolenia z doskonalenia techniki jazdy przeszło zaledwie 8% policjantów, którzy na co dzień kierują radiowozami.

Znaczny odsetek policjantów w ogóle nie ma uprawnień do kierowania pojazdami uprzywilejowanymi. NIK informuje, że problem dotyczy przede wszystkich komend wojewódzkich (51% bez uprawnień) oraz komend powiatowych (31%). Pomimo tego w ankiecie aż 80% funkcjonariuszy zgłosiło, że włączali sygnały uprzywilejowania, choć nie mieli wymaganego zezwolenia. Zdarzały się też przypadki, że funkcjonariusz nie włączał sygnałów, pomimo konieczności, właśnie z powodu braku zezwolenia. Część policjantów w ogóle nie ma prawa jazdy, bo nie jest ono wymagane do służby w policji. Takich funkcjonariuszy było 3%.

Symulator za 6,5 mln zł nie jest używany

W szkoleniu policjantów miał pomagać m.in. symulator kierowania pojazdami, który został skonstruowany w 2014 roku. Narodowe Centrum Badań i Rozwoju przeznaczyło na jego realizację niemal 6,5 mln zł. Urządzenie trafiło do Wyższej Szkoły Policji w Szczytnie. Niestety papierologia dotycząca ustalania kto ma symulatorem zarządzań spowodowała, że urządzenie nie jest wykorzystywane do wspomnianych szkoleń.

źródło: NIK o policyjnych samochodach służbowych

Komentarze

Najnowsze

  •  

    Toyota może wskrzesić modele Celica i MR2!

    Jeszcze niedawno wydawać się mogło, że Toyota porzuciła już na dobre tworzenie gamy sportowych samochodów. Jedynym rasowym autem tego typu jest obecnie...
    21 września 2018

  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Raport NIK – co siódmy radiowóz powinien zostać wycofany z użytku
Raport NIK – co siódmy radiowóz powinien zostać wycofany z użytku
Raport NIK – co siódmy radiowóz powinien zostać wycofany z użytku

Czytając najnowszy raport NIK włos jeży się na głowie. Wynika z niego, że większość funkcjonariuszy drogówki nie przeszła żadnych szkoleń dotyczących doskonalenia techniki jazdy. Stworzono wprawdzie symulator jazdy za 6,5 mln zł, ale z powodu nieporozumień wewnątrzresortowych nie jest używany. Jest też spore grono policjantów używających sygnałów uprzywilejowania bez uprawnień. Funkcjonariuszom zdarza im się też jeździć radiowozami bez badań technicznych.

Choć policyjne samochody są w miarę regularnie wymieniane na nowe, Najwyższa Izba Kontroli twierdzi, że problem z wyeksploatowanymi radiowozami jest poważny. 1/4 pojazdów przejechała już ponad 200 000 km, a co siódmy samochód powinien zostać wycofany z użytkowania. To i tak jest w miarę dobra sytuacja, która jednak wynika z faktu, że w 2015 roku złagodzono kryteria dotyczące uznawania sprzętu za zużyty. W związku z tym w styczniu 2015 należało wycofać 40% wyposażenia, a w lipcu – po zmianie przepisów – już tylko 13%.

Połowa uszkodzeń radiowozów z winy policjantów

Z raportu dowiadujemy się, że w latach 2015-2016 co trzeci radiowóz uległ uszkodzeniu, a ponad połowa z tych przypadków była z winy funkcjonariusza. W całej policji do szkód dochodziło średnio co godzinę. NIK informuje, że może to wynikać z braku szkoleń i sprawdzania umiejętności policjantów za kierownicą. Dla przykładu aż 90% sprawców tych zdarzeń nie przeszło żadnego szkolenia dotyczącego doskonalenia techniki jazdy.

22 000 samochodów, 40 marek, 250 modeli

Flota samochodowa policji składa się niemal z 22 000 pojazdów i jak informuje NIK, jest ona niesamowicie zróżnicowana jeżeli chodzi o marki. Jest ich ponad 40. Mamy też 250 różnych modeli, co oznacza że próby standaryzacji floty zakończyły się niepowodzeniem.

Większość z tych pojazdów nie należy do najmłodszych – ma już 9-10 lat. Dopiero w 2014 roku zaczęto bardziej intensywnie kupować kolejne samochody. Najlepszymi latami jak dotąd był okres 2015-2016, kiedy w ręce policjantów trafiło 3500 nowych pojazdów. Oznacza to, że zdarzały się sytuacje, kiedy auta spełniały kryteria wycofania, ale dalej były w użyciu. Działo się tak się ze względu na braki sprzętowe.

NIK informuje, że 23 z 25 skontrolowanych jednostek policji miała samochody na poziomie niższym od ustalonych norm. Łącznie w tych jednostkach brakowało 636 pojazdów, w większości furgonów, aut terenowych oraz pojazdów specjalistycznych. Przez braki w samochodach policjanci często zgłaszali konieczność zmiany terminu realizacji zadań, a co za tym idzie – każde zgłoszenie realizowane było dłużej.

Poza tym kontrola wskazuje, że policja nie radzi sobie z naprawą radiowozów. Dla przykładu Komenda Stołeczna Policji nie posiada stacji obsługi pojazdów i m.in. dlatego, w ciągu roku 2000 radiowozów (9% wszystkich pojazdów) zostało wyłączonych z ruchu na 10-20 dni. Co więcej część radiowozów jeździła przez jakiś czas bez ważnych badań technicznych.

Policjanci nie potrafią prowadzić?

Kontrola wykazała również, że „zdecydowana większość policjantów nie przeszła szkolenia z technik doskonalenia jazdy”. Jeżeli już ktoś był na takie szkolenia kierowany, to głównie funkcjonariusze z ruchu drogowego. Kontrola wykazała, że dotyczyło to zaledwie 153 policjantów w roku 2015 oraz 240 w roku 2016, co stanowi odpowiednio 9 i 12% zgłoszonego wcześniej zapotrzebowania. Ponadto NIK wskazuje, że przez szkolenia z doskonalenia techniki jazdy przeszło zaledwie 8% policjantów, którzy na co dzień kierują radiowozami.

Znaczny odsetek policjantów w ogóle nie ma uprawnień do kierowania pojazdami uprzywilejowanymi. NIK informuje, że problem dotyczy przede wszystkich komend wojewódzkich (51% bez uprawnień) oraz komend powiatowych (31%). Pomimo tego w ankiecie aż 80% funkcjonariuszy zgłosiło, że włączali sygnały uprzywilejowania, choć nie mieli wymaganego zezwolenia. Zdarzały się też przypadki, że funkcjonariusz nie włączał sygnałów, pomimo konieczności, właśnie z powodu braku zezwolenia. Część policjantów w ogóle nie ma prawa jazdy, bo nie jest ono wymagane do służby w policji. Takich funkcjonariuszy było 3%.

Symulator za 6,5 mln zł nie jest używany

W szkoleniu policjantów miał pomagać m.in. symulator kierowania pojazdami, który został skonstruowany w 2014 roku. Narodowe Centrum Badań i Rozwoju przeznaczyło na jego realizację niemal 6,5 mln zł. Urządzenie trafiło do Wyższej Szkoły Policji w Szczytnie. Niestety papierologia dotycząca ustalania kto ma symulatorem zarządzań spowodowała, że urządzenie nie jest wykorzystywane do wspomnianych szkoleń.

źródło: NIK o policyjnych samochodach służbowych