Jest dyrektorem i to ona decyduje, kiedy się zatrzyma

35-latce z Gdyni grozi teraz do 5 lat więzienia, zatrzymano jej również prawo jazdy. Patrol ścigał jej BMW po ulicach Chyloni, a gdy już zatrzymał do kontroli kobieta oznajmiła, że nie wiedziała, iż ma obowiązek się zatrzymać, a ponadto jest dyrektorem i sama będzie decydować kiedy się zatrzyma.

Na jednej z ulic Chyloni patrol drogówki zauważył BMW, którego kierująca łamie przepisy ruchu drogowego. Radiowóz włączył sygnały świetlne i zrównał się z BMW. Oczywiście funkcjonariusze kazali kobiecie zjechać na pobocze. Kierująca odmownie pokiwała głową i ruszyła w dalszą podróż. W ten sposób przejechała jeszcze kilkaset metrów. Policjanci postanowili zajechać jej drogę, to jednak nie przyniosło skutku, bo kobieta zaczęła cofać. W końcu postanowiła się zatrzymać, ale tylko po to by zabarykadować się w swoim samochodzie i nie otwierać drzwi.

Po dłuższej wymianie zdań kobieta wreszcie się poddała, ale powiedziała, iż nie miała pojęcia, że ma obowiązek zatrzymać się do kontroli. Później to już chyba poniosła ją wyobraźnia, bo oznajmiła funkcjonariuszom, że ona jest dyrektorem firmy i sama będzie decydować kiedy i gdzie ma się zatrzymać. Policja zatrzymała kobiecie prawo jazdy i skierowała sprawę do sądu. Przypominamy, że według nowych przepisów grozi jej nawet do 5-lat więzienia.

W Kodeksie Karnym dodano nowy przepis (art. 178b), który zaostrza odpowiedzialność za niezatrzymanie się do kontroli drogowej przez funkcjonariusza również będącego w ruchu (dotychczas było to wykroczenie). Kierowca, który zignoruje wezwanie policjantów może trafić do więzienia nawet na 5 lat.

Źródło: Dziennik Bałtycki

 

Komentarze

Najnowsze


  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Jest dyrektorem i to ona decyduje, kiedy się zatrzyma
Jest dyrektorem i to ona decyduje, kiedy się zatrzyma
Jest dyrektorem i to ona decyduje, kiedy się zatrzyma

35-latce z Gdyni grozi teraz do 5 lat więzienia, zatrzymano jej również prawo jazdy. Patrol ścigał jej BMW po ulicach Chyloni, a gdy już zatrzymał do kontroli kobieta oznajmiła, że nie wiedziała, iż ma obowiązek się zatrzymać, a ponadto jest dyrektorem i sama będzie decydować kiedy się zatrzyma.

Na jednej z ulic Chyloni patrol drogówki zauważył BMW, którego kierująca łamie przepisy ruchu drogowego. Radiowóz włączył sygnały świetlne i zrównał się z BMW. Oczywiście funkcjonariusze kazali kobiecie zjechać na pobocze. Kierująca odmownie pokiwała głową i ruszyła w dalszą podróż. W ten sposób przejechała jeszcze kilkaset metrów. Policjanci postanowili zajechać jej drogę, to jednak nie przyniosło skutku, bo kobieta zaczęła cofać. W końcu postanowiła się zatrzymać, ale tylko po to by zabarykadować się w swoim samochodzie i nie otwierać drzwi.

Po dłuższej wymianie zdań kobieta wreszcie się poddała, ale powiedziała, iż nie miała pojęcia, że ma obowiązek zatrzymać się do kontroli. Później to już chyba poniosła ją wyobraźnia, bo oznajmiła funkcjonariuszom, że ona jest dyrektorem firmy i sama będzie decydować kiedy i gdzie ma się zatrzymać. Policja zatrzymała kobiecie prawo jazdy i skierowała sprawę do sądu. Przypominamy, że według nowych przepisów grozi jej nawet do 5-lat więzienia.

W Kodeksie Karnym dodano nowy przepis (art. 178b), który zaostrza odpowiedzialność za niezatrzymanie się do kontroli drogowej przez funkcjonariusza również będącego w ruchu (dotychczas było to wykroczenie). Kierowca, który zignoruje wezwanie policjantów może trafić do więzienia nawet na 5 lat.

Źródło: Dziennik Bałtycki