To BMW zostało dzień wcześniej ukradzione na terenie Niemiec. Od naszych sąsiadów zza Odry auto lotem błyskawicy trafiło do dziupli pod Poznaniem. Nasi “fachowcy” niezwłocznie przystąpili do pracy i zaczęli rozbierać samochód, bo przecież giełda już w ten weekend. Przeszkodzili im funkcjonariusze policji [ZDJĘCIA].

Poznańscy policjanci zlikwidowali na Smochowicach dziuplę samochodową. Znajdowało się tam zdemontowane na części BMW skradzione z terenu Niemiec oraz silnik od BMW skradzionego w Obornikach. Zatrzymani do sprawy mężczyźni usłyszeli zarzuty paserstwa. Grozi im teraz nawet 5 lat więzienia.

31 stycznia br. policjanci z Wydziału dw. z Przestępczością Samochodową Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu zlikwidowali dziuplę samochodową znajdująca się na terenie poznańskich Smochowic.

W hali garażowej funkcjonariusze ujawnili skradzione dobę wcześniej z terenu Niemiec bmw 320 xDrive. Auto było już częściowo rozłożone na części. Ponadto mundurowi zabezpieczyli również silnik od BMW skradzionego w Obornikach, w kwietniu 2017 roku. Wartość zabezpieczonych części szacuje się na kwotę ponad 100 tys. złotych.

Policjanci w dniu ujawnienia dziupli zatrzymali trzech mężczyzn. Jednego z nich podczas demontażu auta. Zebrany przez funkcjonariuszy materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie podejrzanym zarzutów paserstwa. Za ten czyn grozi im nawet 5 lat więzienia.

Źródło: Policja