Pijany kierowca? Nie, to wideo z zatrzymania cukrzyka

Patrząc na film udostępniony dziś przez KPP w Lubinie można podejrzewać, że osoba prowadząca auto jest pijana. Okazało się jednak, że kierowca choruje na cukrzycę. Nie wziął leków ani nie zjadł śniadania, bo jak powiedział śpieszył się do pracy. Mimo że nie pił, z uwagi na stworzenie zagrożenia w ruchu drogowym oraz nieodpowiedzialne zachowanie, jego postępowanie oceni sąd.

Wszystko zaczęło się dzisiaj rano, kiedy dyżurny zaczął odbierać telefony od podróżujących trasą Ścinawa – Lubin. „Zjechał na pobocze, uderzył w słupek, zjeżdża na przeciwległy pas ruchu”. Takie alarmujące sygnały otrzymywał policjant. Na miejsce skierowani zostali funkcjonariusze z wydziału ruchu drogowego lubińskiej policji.

Policjantom udało namierzyć się podejrzany samochód, jednak pomimo wyraźnych sygnałów, kierowca nie reagował. Zauważyli oni, że mężczyzna siedzący za kierownicą ma problemy z utrzymaniem się w pionowej pozycji. Dlatego jechali obok z włączonymi sygnałami dźwiękowymi oraz świetlnymi informując innych uczestników ruchu o zagrożeniu. Ostatecznie pojazd został zatrzymany.

Gdy funkcjonariusze podeszli do kierującego dostrzegli, że nie chodzi tu alkohol. Jak się okazało 55 letni mieszkaniec powiatu wołowskiego choruje na cukrzycę. Dzisiejszego poranka nie zjadł śniadania oraz nie wziął leków. Tłumaczył, że powodem takiego zachowania był pośpiech.

Hipoglikemia, czyli inaczej niedocukrzenie, to powikłanie cukrzycy oznaczające zbyt niski poziom cukru we krwi. Jak widać stan w jakim znajduje się wtedy diabetyk, jest bardzo podobny do stanu po mocnym zużyciu alkoholu. Policjanci przetransportowali kierowcę w bezpieczne miejsce wzywając jednocześnie pogotowie ratunkowe.

Na szczęście wszystko skończyło się dobrze i nie doszło do żadnego zdarzenia drogowego. Również pomoc medyczna dotarła na czas gdyż mężczyzna w ogóle nie był już komunikatywny. Dopiero po udzieleniu mu pomocy przez medyków zrozumiał, co zrobił. Zapytał czy nikogo nie potrącił, bo pamiętał, że w coś uderzył, ale nie wie, w co. Ulga przyszła, gdy dowiedział się, iż był to plastikowy przydrożny słupek.

źródło: KPP Lubin

Komentarze

Najnowsze


  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Pijany kierowca? Nie, to wideo z zatrzymania cukrzyka
Pijany kierowca? Nie, to wideo z zatrzymania cukrzyka
Pijany kierowca? Nie, to wideo z zatrzymania cukrzyka

Patrząc na film udostępniony dziś przez KPP w Lubinie można podejrzewać, że osoba prowadząca auto jest pijana. Okazało się jednak, że kierowca choruje na cukrzycę. Nie wziął leków ani nie zjadł śniadania, bo jak powiedział śpieszył się do pracy. Mimo że nie pił, z uwagi na stworzenie zagrożenia w ruchu drogowym oraz nieodpowiedzialne zachowanie, jego postępowanie oceni sąd.

Wszystko zaczęło się dzisiaj rano, kiedy dyżurny zaczął odbierać telefony od podróżujących trasą Ścinawa – Lubin. „Zjechał na pobocze, uderzył w słupek, zjeżdża na przeciwległy pas ruchu”. Takie alarmujące sygnały otrzymywał policjant. Na miejsce skierowani zostali funkcjonariusze z wydziału ruchu drogowego lubińskiej policji.

Policjantom udało namierzyć się podejrzany samochód, jednak pomimo wyraźnych sygnałów, kierowca nie reagował. Zauważyli oni, że mężczyzna siedzący za kierownicą ma problemy z utrzymaniem się w pionowej pozycji. Dlatego jechali obok z włączonymi sygnałami dźwiękowymi oraz świetlnymi informując innych uczestników ruchu o zagrożeniu. Ostatecznie pojazd został zatrzymany.

Gdy funkcjonariusze podeszli do kierującego dostrzegli, że nie chodzi tu alkohol. Jak się okazało 55 letni mieszkaniec powiatu wołowskiego choruje na cukrzycę. Dzisiejszego poranka nie zjadł śniadania oraz nie wziął leków. Tłumaczył, że powodem takiego zachowania był pośpiech.

Hipoglikemia, czyli inaczej niedocukrzenie, to powikłanie cukrzycy oznaczające zbyt niski poziom cukru we krwi. Jak widać stan w jakim znajduje się wtedy diabetyk, jest bardzo podobny do stanu po mocnym zużyciu alkoholu. Policjanci przetransportowali kierowcę w bezpieczne miejsce wzywając jednocześnie pogotowie ratunkowe.

Na szczęście wszystko skończyło się dobrze i nie doszło do żadnego zdarzenia drogowego. Również pomoc medyczna dotarła na czas gdyż mężczyzna w ogóle nie był już komunikatywny. Dopiero po udzieleniu mu pomocy przez medyków zrozumiał, co zrobił. Zapytał czy nikogo nie potrącił, bo pamiętał, że w coś uderzył, ale nie wie, w co. Ulga przyszła, gdy dowiedział się, iż był to plastikowy przydrożny słupek.

źródło: KPP Lubin