Pod koniec roku niemieckie media rozpisywały się o sukcesach specjalnych zespołów dochodzeniowych Soko Autoposer. Urzędnicy tropią przede wszystkim hałaśliwe maszyny i dosłownie ściągają je z ulic. Wiele samochodów zabierano z ulicy lawetami po ujawnieniu np. dodatkowych otworów w układach wydechowych. Ostatnio taki los spotkał Lamborghini byłego bramkarza reprezentacji Tima Wiesea, było głośne jak startujący odrzutowiec.

Z problemem tzw. szpanerów czy też pozerów jako pierwsze postanowiło rozprawić się miasto Mannheim. Ryczące wozy są ogromnym źródłem irytacji i stresu dla mieszkańców i przechodniów, a nielegalne wyścigi samochodowe doprowadziły już do wielu wypadków w tym mieście. W końcu hałas wydobywający się z przerobionych układów wydechowych stał się dla mieszkańców na tyle uciążliwy, iż policja w 2016 roku utworzyła specjalny zespół dochodzeniowy, złożony z sześciu urzędników, w celu tropienia “głośnych chuliganów”. W 2017 roku skontrolowano 1284 pojazdy, 459 stwierdzono uchybienia, zabrano też 238 dowodów rejestracyjnych. Wielokrotnie auta zabierano z ulicy lawetami.

Magiczny przycisk, który spędza sen z powiek naszym sąsiadom zza Odry. Nocne wyścigi i chęć poszpanowania swoim wydechem, na wieczornym wypadzie do centrum, stały się powodem powoływania specjalnych jednostek tropiących głośne samochody.

 

Mieszkańcy większych miast cieszą się z takich akcji. Męczy ich nocne granie sportowych wydechów, mówią wprost – inni się dobrze bawią a my tu mieszkamy. Nawet młodsi obywatele poważnie podchodzą do problemu i pomimo, iż lubią gang sportowych samochodów są za ograniczeniem wjazdu aut z głośnym wydechem do centrum miasta w określonych godzinach, gdy obowiązuje cisza nocna.  Można się o tym przekonać oglądając film Poserkontrolle in Mannheim, uprzedzam jest lekko prześmiewczy ;). Warto zobaczyć chociaż jak funkcjonariusze zabierają w Niemczech Mustanga z ulicy, trochę inaczej niż u nas.  Na zarejestrowanym materiale widać również amatorskie przeróbki w stylu diaks i trochę fantazji.

 

Film opublikowany przez policję z Hamburga na jednym z portali społecznościowych pokazuje z jakim zjawiskiem walczą specjalne jednostki niemieckiej policji. Tutaj akurat sprawę przedstawiono ewidentnie odnosząc się do kierowców, którzy premedytacją modyfikują układ wydechowy w celu zwiększenia jego głośności.

Po sukcesach w Mannheim podobne jednostki utworzono w Regensburgu, Frankfurcie nad Menem, Hanowerze i Hamburgu. W tym ostatnim mieście w grudniu 2017 roku ofiarą policyjnej kontroli padło Lamborghini Aventador Roadster Pirelli Edition zapaśnika i byłego bramkarza reprezentacji Tima Wiese. Okazało się, że jego wóz generuje 139 decybeli zamiast dozwolonych 88 decybeli.

Kierowcy zatrzymano dowód rejestracyjny, a samochód dalszą podróż odbył na lawecie. Chciałem tylko kupić prezenty świąteczne i inne rzeczy – odpowiedział Wiese na pytanie dziennikarzy czy faktycznie chciał szpanować swoim autem :). Dodał także, że nie wie nic o przeróbkach w swoim 700-konnym Lambo. Teraz samochód trafił na badania do rzeczoznawców, jeżeli okaże się, że przeróbki jednak były (oprogramowania sterujące klapami), to bramkarza czeka spora grzywna i obowiązek dostosowania auta do obowiązujących przepisów przepisów.

 

W raportach Soko “Autoposer” możemy wyczytać, że najgłośniejszy ze skontrolowanych samochodów generował  hałas wynoszący 143 decybele, takie natężenie dźwięku można porównać z startem odrzutowca.

Przypadkowi właściciele samochodów z potężnymi silnikami, którzy wcale nie jeżdżą na nielegalne wyścigi czy też nie uczestniczą w nocnym szpanowaniu także stali się ofiarą  specjalnie przeszkolonych jednostek. Ostatnio głośno było o właścicielu 620-konnego Mercedesa AMG E55, który chce się pozbyć swojego auta na jednej z platform aukcyjnych. W treści ogłoszenia podaje powód sprzedaży.
– Teraz mamy specjalną jednostkę policji w Hamburgu, która tropi tuningowane samochody. Niestety z ciężkim sercem muszę go sprzedać. Moje AMG jest piekielnie głośne i cały czas mszę jeździć ostrożnie, żeby nie skupić uwagi patrolu.

Poniżej zdjęcia z akcji specjalnych jednostek wyłapujących zbyt głośne samochody, oraz przykładowa “przeróbka” układu wydechowego.

 

Źródło: NDR.de, Bild, Welt