Minister Infrastruktury i Budownictwa powiedział, że kolejna podwyżka opłat na odcinku A2 zarządzanym przez Autostradę Wielkopolską jest niezasadna. Spółka ma na ten temat inne zdanie.

Od 2 stycznia 2018 roku zmieniły się stawki za przejazd A2 na odcinku Nowy Tomyśl – Konin, łącznie ten fragment autostrady liczy sobie 150 kilometrów. Autostrada Wielkopolska (AWSA) uzasadnia – to na remonty i spłatę kredytów.

Natomiast w ocenie Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa (MIB) kolejna podwyżka opłat za przejazd autostradą A2 jest niezasadna. Kierowcy za przejazd odcinkiem z Konina do Nowego Tomyśla muszą teraz zapłacić 40 gr za każdy kilometr. Dla porównania, na odcinkach zarządzanych przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad kierowcy płacą 10 gr za kilometr – napisano w komunikacie.
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad negatywnie zaopiniowała wniosek koncesjonariusza w tej sprawie, niemniej – zgodnie z umową koncesyjną zawartą w 1997 r. – opinia ta nie jest wiążąca dla spółki – dodano.

 

Innego zdania jest Autostrada Wielkopolska

Podwyżka jest odzwierciedleniem realnych kosztów utrzymania autostrady, niezbędnych inwestycji oraz kosztów obsługi kredytów. Stawki za przejazd ustalane są w oparciu o obowiązującą umowę koncesyjną, wieloletni plan finansowy oraz prognozy ruchu – poinformowała Kwiatkowska, rzeczniczka spółki Autostrada Wielkopolska (AWSA). Dodała też, że ważnym czynnikiem wpływającym na wysokość stawek jest również fakt, że opłaty za przejazd autostradami koncesyjnymi nie są zwolnione z 23 proc. podatku VAT. Naszych opłat nie można zatem porównywać ze stawkami na autostradach publicznych. Państwo i podatnicy nie dopłacają ani złotówki, w przeciwieństwie do autostrad publicznych, na których przejazdy dotowane są w ponad 60 proc. z budżetu państwa. Poprzednia podwyżka opłat miała miejsce w marcu 2017 roku.

Autostrada Wielkopolska, której współwłaścicielem jest firma Kulczyk Holding, miała oddać państwu prawie 900 mln zł zawyżonych rekompensat – zdecydowała Komisja Europejska, wspierając zabiegi rządu Polski o zwrot pieniędzy. Jest o część pieniędzy, które Autostrada Wielkopolska dostała od państwa w ramach rekompensaty za zmianę przepisów dotyczących płacenia za przejazd ciężarówek po autostradach, przyjętych w 2005 roku. Komisja uznała, że firma zawyżyła prognozy ruchu ciężarówek i dzięki temu dostała zawyżone rekompensaty z budżetu.

Do tej pory ta należność nie została uregulowana i na dzień dzisiejszy dług wynosi już 1,36 mld zł. 29 listopada 2017 roku na Autostradę Wielkopolską został wydany sądowy nakaz zapłaty tej sumy.