Polskie prawo nakłada na kierowcę obowiązek posiadania w samochodzie dowodu rejestracyjnego i potwierdzenia zawarcia polisy OC. To hamuje rozwój carsharingu, bo kierowca ma tylko aplikację i w wypadku kontroli płaci mandat. Potrzebne są zmiany przestarzałego prawa.

Na stronie RPO pojawił się artykuł – prawo o ruchu drogowym blokuje rozwój car-sharingu w Polsce, w którym RPO zwraca uwagę na potrzebę unowocześnienia przepisów Prawa o ruchu drogowym głównie z powodu stanu środowiska w Polsce. Na stan środowiska ludzie skarżą się rzecznikowi praw obywatelskich na spotkaniach regionalnych w całym kraju.

Skala zagrożenia dla zdrowia i życia obywateli wymaga przy tym systemowych działań, albowiem obecnie istniejące mechanizmy nie przynoszą oczekiwanych rezultatów. Potwierdzają to wyraźnie, występujące w bieżącym roku wielokrotne przekroczenia dopuszczalnych stężeń szkodliwych substancji w powietrzu w wielu miejscach w kraju – podkreśla w wystąpieniu do ministra Andrzeja Adamczyka Adam Bodnar. Jednym z pomysłów na poprawę sytuacji jest ułatwienie rozwoju car-sharingu, czyli systemu wspólnego użytkowania samochodów osobowych, w którym samochody udostępniane są za opłatą na krótki czas.

W czym jest problem?

A no właśnie. Klient, który chce wypożyczyć samochód dysponuje tylko aplikacją w swoim telefonie. Za pomocą urządzenia otwiera samochód i rusza w drogę. Niestety w środku nie ma dokumentów (dowodu rejestracyjnego i polisy OC). Wypożyczalnia tłumaczy, że nie może każdemu dawać oryginału dowodu, bo samochód zmienia użytkownika kilka razy dziennie i szybko skończyłoby się to zgubieniem albo zniszczeniem dowodu. A odtwarzania dokumentu to skomplikowany, żmudny proces – czytamy na stronie Rzecznika Praw Obywatelskich. Ponadto gdy samochód zostanie ukradziony wraz z dowodem, ubezpieczyciel będzie robił problemy z wypłatą odszkodowania.
W razie kontroli drogowej kierowca, który porusza się wynajętym autem otrzymuje mandat. Art. 38 Prawa o ruchu drogowym z 20 czerwca 1997 r. (Dz.U. z 2017 r. poz. 1260, z późn. zm.). Wymaga (w pkt 2), by kierowca miał przy sobie dowód rejestracyjny, potwierdzenie polisy OC i prawo jazdy. Brak dokumentu jest karany jako wykroczenie, a „podejrzany” samochód może zostać odholowany na depozytowy parking strzeżony. Te przepisy powinny być poprawione – zauważa RPO – zgodnie z wytycznymi zawartymi w Konstytucji.

 

Źródło: RPO: prawo o ruchu drogowym blokuje rozwój car-sharingu w Polsce