Sąsiedzi to mają problemy. Chociaż nowe samochody dla niemieckiej policji robią ogromne wrażenie, to prasa jest oburzona. Nowe Volvo V90 z silnikami diesla nie spełniają normy Euro 6d (myślałem, że kończy się na c). Wszystko przez brak systemu selektywnej redukcji katalitycznej SCR.

Nowe auta Volvo V90 trafiły do Mecklenburg-Vorpommern. Łącznie zamówiono 27 takich samochodów. Pojazdy są napędzane silnikami diesla 2.0 TwinTurbo o mocy 235 KM i maksymalnym momencie obrotowym 480 Nm. Pierwszą setkę widać na zegarach już po 7,2 sekundy a prędkość maksymalna wynosi 240 km/h. Napęd przekazywany jest na wszystkie koła (układ Haldex 5. generacji). Wszystko pięknie, ale pierwszy 5 sztuk nie ma systemu selektywnej redukcji katalitycznej SCR. Samochody nie spełniają normy Euro 6d.

Nie wiadomo też czy kolejne 22 auto będą wyposażone w SCR, bo Volvo nie mówi kiedy w V90 będą montowane tego typu urządzenia, robi to stoponiowo w każdym swoim modelu. Krytyka przychodzi też (to wiadomo) ze strony Greenpeace. Ekspert z tej organizacji komentuje – policja powinna chronić ludzi w Mecklenburg-Vorpommern, a nie narażać mieszkańców na szkodliwe samochody.

U nas funkcjonariusze już niebawem będą poruszać się nowymi Oplami Astra 5. generacji. Samochody mają turbodoładowane silniki benzynowe (Turbo S&S) o pojemności 1,6 litra i dysponują mocą 200 KM. Maksymalny moment obrotowy wynosi 350 Nm w zakresie 1700-4700 obr./min.  Pierwsza setka pojawia się na zegarach w 7,7 sekundy. Auto można rozpędzić do 235 km/h.

Unia Europejska wprowadziła Europejski Standard Emisji Spalin, czyli normy Euro. Pierwsza z nich zaczęła obowiązywać w 1992 roku dla samochodów osobowych i lekkich ciężarówek. Norma emisji spalin Euro 6d w UE obowiązuje od września przy homologacji nowych modeli samochodów. Teraz wartość graniczna emisji zanieczyszczeń, w tym tlenków azotu, musi być spełniona nie tylko w laboratorium, ale także na drodze.