To chyba jeden z najgłupszych złodziei. 22-letni mieszkaniec Biłgoraja najpierw ukradł Audi spod sklepu, potem pojechał na stacje zatankować. Tam pomylił paliwa, czym unieruchomił samochód. Następnie za papierosy chciał zapłacić kartą, na której nie było środków. Jak już wszystko spartaczył, zaczął uciekać… pieszo.

Do tego zdarzenia doszło na początku grudnia. Właściciel audi zaparkował swój pojazd pod jednym ze sklepów w Harasiukach, w środku zostawił kluczyki i dowód rejestracyjny. Po chwili samochód odjechał z piskiem opon, ale kierowcą był już bohater tej opowieści, czyli 22-letni mieszkaniec Biłgoraja.

 

LAWINA GŁUPICH ZACHOWAŃ

Złodziej postanowił zatankować “swój” nowy pojazd i zatrzymał się na stacji paliw. Najpierw pomylił jednak olej napędowy z benzyną, przez co pojazd nie chciał ruszyć. To chyba zdenerwowało naszego sprytnego inaczej złodzieja, bo zachciało mu się palić. Poszedł zatem po papierosy, ale gdy płacił okazało się, że na jego karcie nie ma środków. W obliczu gdy już cały misterny plan legł w gruzach, łotr spod ciemnej gwiazdy 😉 rzucił się pieszo do ucieczki. Pracownik stacji zadzwonił na policję i za kilka minut 22-letni mieszkaniec Biłgoraja już bezpiecznie podróżował na komendę. Okazało się, że w chwili zdarzenia był trzeźwy, tylko lekko zdenerwowany.